Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.

Kontakt z redakcją: tel. 535 455 189 redakcja@tsk24.pl

Skarżyscy „Kryminalni”

Niczym nie wyróżniają się na ulicy, nie chodzą w mundurach, nie znamy ich twarzy. Czasem tylko słyszymy o nich w związku ze schwytaniem groźnego bandyty, zatrzymaniem przestępczego procederu, a czasem nie do końca udanej akcji – jednym zdaniem – pracownicy Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji.

Kim są ? czym się mogą pochwalić? na jakie napotykają trudności?  co się nie udało?

 

Rozmowa z aspirantem sztabowym Karolem Szewczykiem – Naczelnikiem Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej.

 

.

 

 

Od jak dawna służy Pan w policji?
Od 28 lat. Naczelnikiem Wydziału Kryminalnego jestem od 1 czerwca br. po przejściu poprzednika na emeryturę. Wcześniej przez ostatnie półtora roku byłem w tym wydziale Zastępcą Naczelnika.

 

Czy jest coś czego Pan nie widział, lub mogłoby zaskoczyć?
Chyba już nie – śmiech.

 

Jakie zadania ma Wydział Kryminalny, jakimi pracuje metodami ?
Jest to typowy pion operacyjny – rozpoznawanie środowiska, zbieranie materiałów procesowych,  ściganie i wykrywanie przestępstw, udział w akcjach poszukiwawczych osób zaginionych lub ściganych np. listem gończym. Często są to metody pracy oparte na materiałach niejawnych ze źródeł, które z nami współpracują przy zachowaniu ścisłej tajemnicy.
Przygotowane przez nasz pion materiały przejmuje następnie wydział dochodzeniowo-śledczy.

 

Przestępcy się coraz bardziej specjalizują, a Policja ?
My też się specjalizujemy i dostosowujemy swoją strukturę do potrzeb. Mamy np. zespół ds. narkotyków, kradzieży telefonów komórkowych, przestępstw przeciw zdrowiu i życiu... Jednak w przypadkach szerokich akcji wymagających wsparcia, włączają się wszyscy z Wydziału. Jesteśmy elastyczni, nasze godziny pracy dostosowujemy w zależności od potrzeb, podobnie ilość funkcjonariuszy biorących udział w akcji dopasowuje się stosownie do zdarzeń.

 

Czy Skarżysko to trudny teren ?
Już samo położenie miasta na styku województw niesie specyficzne zagrożenia, ponadto Skarżysko to duży węzeł kolejowy, duży ośrodek szkolny, no i bezrobocie. To wszystko sprzyja zagrożeniom ze strony nie tylko miejscowych, ale i przyjezdnych, czy przejezdnych będących z prawem na opak. 


Bardzo pomocny w wielu przypadkach okazuje się monitoring miejski. Pozwala on nie tylko namierzyć sprawcę, ale czasem też wykluczyć przestępstwo.  Tak było np. w przypadku zgłoszenia wybitej szyby w jednym ze sklepów. Analiza materiału zarejestrowanego przez monitoring wykazała, że szyba pękła od naprężeń, a nie w wyniku działania człowieka.

 

Jakimi konkretnie rodzajami przestępstw zajmuje się Wydział Kryminalny ?
Jest tego cały katalog: począwszy od kradzieży zarówno rozumianych jako wykroczenia (zabór mienia do 250 zł), jak i przestępstwa (powyżej 250 zł), wybryków chuligańskich (np. niszczenie wiat przystankowych, uszkadzanie samochodów na parkingach), demolowania i rozkradania majątku (złomiarze) w opuszczonych pomieszczeniach poprodukcyjnych, aż po gwałty i przestępstwa pedofilskie, rozboje przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, zabójstwa.
Bierzemy też udział w szeroko zakrojonych akcjach poszukiwawczych osób zaginionych i wtedy (wyjątkowo) w mundurach moro.

 

 

Gdzie u nas jest najwięcej kradzieży ?
Najbardziej zagrożone jest targowisko miejskie i „manhattan”. Mamy w tym zakresie jednak dobre rozeznanie, znamy grupy złodziei, współpracujemy z innymi jednostkami, głównie z Radomia, sprawdzamy samochody podejrzewanych, współpracujemy z obsługą targowiska. Chciałbym jednak zaznaczyć, że czasem bezmyślność samych okradzionych nie zna granic – portmonetka leży na wierzchu na zakupach w torbie i aż się prosi.

Oddzielnym problemem jest rozkradanie i demolowanie przez tzw. złomiarzy mienia poprodukcyjnego w budynkach likwidowanego PKS czy w halach przy ul. Mościckiego. Sprzyja temu lekkomyślność właścicieli punktów złomu, przyjmujących często towar niejasnego pochodzenia.

 

A jaka jest u nas skala wybryków chuligańskich ?
Nie jest to wbrew pozorom nagminne zjawisko. Np. wiaty przystankowe są niszczone ale problem jest szeroko nagłośniany i spotyka się z potępieniem społecznym. Częstszym zjawiskiem jest celowe uszkadzanie zaparkowanych samochodów (porysowanie karoserii, potłuczenie lusterek, przebijanie opon), ale i tu trzeba patrzeć ostrożnie, bo nie wszystko jest czystą chuliganerią – czasem jest to forma zemsty np. ze strony zazdrosnej żony. 

 

Czy zajmujecie się również przestępstwami komputerowymi ?
Nie, ale jesteśmy w razie potrzeby włączani do akcji ogólnopolskich. Przykład: ktoś wysłał do Warszawy maila z groźbą, że pod budynkami sejmu, rady ministrów, dworca centralnego i innych instytucji stołecznych podłożone są bomby. Przygotowywano ewakuację, a jednocześnie namierzano IP komputera, z którego wysłany został mail. Okazało się, że należał on do jednej ze skarżyskich firm, jednak numer ten dzierżawiła kafejka internetowa w Suchedniowie. Właściciel nie prowadził żadnej ewidencji klientów, ale skojarzył osobę, która mogła być nadawcą groźby. Policja ujęła przestępcę, alarm o ewakuacji śródmieścia Warszawy odwołano.

 

Czy pracownicy Wydziału Kryminalnego brali udział w likwidacji skarżyskiej „fabryki pieniędzy” ?
Nie, tym zajmowała się Komenda Główna, my tylko pomagaliśmy w ostatniej fazie czynności w tej sprawie.

 

Niepowodzenia w pracy operacyjnej ?
Niestety też się zdarzają. Mamy np. taki nie rozwiązany przypadek w zespole poszukiwań osób zaginionych.
W ubiegłym roku zaginął człowiek (96 lat) w okolicach Mroczkowa. Wyszedł ok. godziny 9 rano z siekierką do lasu „zaciosać” drzewa do wycinki, kiedy nie powrócił – rodzina w południe wszczęła poszukiwania na własną rękę, a ok. 18-tej powiadomiła policję.

Rozpoczęto na szeroką skalę poszukiwania w rejonie zaginięcia, odnaleziono siekierę, ale nie natrafiono na ślad zaginionego. Po jakimś czasie bezowocnych poszukiwań sprowadzono psa specjalnie wyszkolonego do wyszukiwania zwłok – też bez rezultatu. Rodzina skorzystała z rad jasnowidza – szukano w strumyku oraz w innych wskazanych miejscach i również nic nie odnaleziono.


W marcu tego roku Wydział pozyskał operacyjną informację o człowieku, który publicznie przechwalał się na temat „załatwienia” zaginionego. W czasie przesłuchania człowiek ów, który jak się okazało był kłusownikiem, zeznał – że znalazł martwego już poszukiwanego, zaplątanego w sidła. Z obawy, że zostanie posądzony o zabójstwo, przeniósł ciało w odległe miejsce i zostawił w krzakach, a po kilku dniach powrócił, zapakował zwłoki w worek i wrzucił do wykopu pod budowany w okolicy wodociąg.

Policjanci po przeanalizowaniu sylwetki podejrzanego uznali, że nie jest on osobą zbyt wiarygodną, gdyż leczył się psychiatrycznie i mógł pewne sprawy konfabulować, jednak podjęli wszystkie działania, aby sprawdzić jego wersję. W maju br. odkopano wodociąg we wskazanym miejscu – niestety nic nie znaleziono.
 

Policja nie może opierać się tylko na doniesieniach i zeznaniach, musi odnaleźć dowód – a tego niema, tak więc sprawa zaginięcia dotychczas nie została wyjaśniona.

 

A co z wyjaśnieniem sprawy martwego niemowlęcia odnalezionego wiosną na taśmociągu „Almaxu” ?
 Niestety nadal dotychczas nie została wyjaśniona. Nadal trwają poszukiwania matki niemowlęcia już zakrojone na całą Polskę, my tak łatwo nie odpuszczamy, zwłaszcza w tak bulwersujących zbrodniach.
Zastanawiam się, czy my kiedykolwiek, cokolwiek lekceważymy.

 

Skąd czerpiecie kadry do pracy w Wydziale Kryminalnym ?
Tylko i wyłącznie na zasadzie wewnętrznych przesunięć kadrowych w ramach struktury policji. Przyglądamy się pracy zatrudnionych policjantów. Tu powinni być najlepsi z najlepszych, wybrani z wybranych, liczy się dociekliwość i dyspozycyjność, a naczelnik musi być jednocześnie przełożonym i wychowawcą. Ta praca to równocześnie ich hobby. A chętnych mamy wielu.

 

Wywiad autoryzowany

 

© Rozmawiała: Łucja Kwiecień, Foto: Waldemar Kwiecień / TSK24 Team
 

Ostatnie komentarze

  • Obiecanek powiedział(a) Więcej
    Kronig od 2006 r. był radnym przez dwie kadencje i doskonale znał kondycję miasta, a pomimo to w 2014 r. obiecywał... 2 godzin temu
  • Mad powiedział(a) Więcej
    Kwaśniak na Prezydenta ;) 2 godzin temu
  • Groshek powiedział(a) Więcej
    0,075 kg, naprawdę poważna ilość i jeszcze ta broń(!) hukowa i amunicja 8mm( istnieje wogóle taki kaliber broni... 3 godzin temu


Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja TSK24.pl nie bierze za nie odpowiedzialności. Nick nie jest zastrzeżony dla jednego użytkownika.
Serwis nie ma obowiązku publikacji nadesłanych materiałów. Materiały nie zamawiane przez Serwis Informacyjny TSK24.pl nie podlegają zwrotowi. Autorzy materiałów publikowanych w serwisie wyrażając zgodę na ich publikację przenoszą jednocześnie prawa do nich na rzecz Serwisu Informacyjnego TSK24.pl. Serwis zastrzega sobie również prawo do wykorzystywania zamieszczanych materiałów w celach promocyjnych i reklamowych na wszelkich polach ekspozycji.
Wszystkie Prawa Zastrzeżone - Żadna część jak i całość materiałów zawartych w portalu TSK24.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie.
Wszelkie wyżej wymienione postępowanie bez pisemnej zgody wydawcy - PPHU MPC-TECH ZABRONIONE!