Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.

Kontakt z redakcją: tel. 795 913 666 redakcja@tsk24.pl

BIOGRAFIA PILOTA -opracowanie Piotr Jan Nasiołkowski

Kapitan Ryszard Franciszek Zygmuntowicz; oficjalnie, według dokumentów - urodził się w dniu 2 stycznia 1916 roku w Kamiennej, jako trzeci spośród pięciu synów maszynisty Bronisława Zygmuntowicza i Marii z domu Brzozowskiej. Od momentu nadania praw miejskich w roku 1923 Kamienna stała się dzielnicą Skarżyska-Kamiennej.
Władysław, najstarszy spośród synów Bronisława i Marii Zygmuntowiczów zmarł w niemowlęctwie. Drugi syn Zygmunt, urodzony w roku 1913 - został rozstrzelany przez hitlerowców w masowej egzekucji na Firleju pod Radomiem w dniu 10 kwietnia 1940 roku, akurat w 30 rocznicę ślubu jego rodziców.  Ryszard Zygmuntowicz miał jeszcze dwóch młodszych braci; Henryka i Lucjana. Obydwaj przeżyli wojnę.
 
Prawdziwą datą urodzenia Ryszarda Zygmuntowicza jest jednak dzień 27 grudnia 1915 roku. Lotnictwem interesował się już jako uczeń gimnazjum, kiedy to uzyskał licencję pilota szybowcowego najwyższej kategorii C. Rok później ukończył w Łodzi z oceną bardzo dobrą kurs pilotażu motorowego.
W czerwcu 1937 roku Ryszard Zygmuntowicz zdał egzamin maturalny w Gimnazjum i Liceum im. Augusta Witkowskiego w Skarżysku - Kamiennej. Jesienią 1937 roku rozpoczął służbę wojskową w 4. Pułku Piechoty Legionów w Kielcach, co było etapem wstępnym  do otrzymania w dniu 2 stycznia 1938 roku  przydziału do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.
 
Po raz ostatni kapitan Ryszard Zygmuntowicz odwiedził rodzinny dom w Skarżysku-Kamiennej w dniu 19 sierpnia 1939 roku, kiedy to był uczestnikiem przyjęcia weselnego wydanego z okazji ślubu starszego brata Zygmunta, który tamtego dnia poślubił Zofię Ogrodnikówną.
 
Zgodnie z instrukcją wojskową, jako podchorąży ostatniego rocznika momencie wybuchu wojny, a więc w dniu 1 września 1939 roku został mianowany podporucznikiem. Spośród 147 absolwentów swojego, XIII rocznika - podporucznik Ryszard Zygmuntowicz uzyskał 30 lokatę. Pod dowództwem legendarnego „Le Kuto”, czyli porucznika Witolda Urbanowicza, wraz z innymi kolegami z rocznika XIII na moście w Kutach przekroczył w dniu 17 września 1939 roku granicę z Rumunią. Z tego kraju zbiegł już 16 października 1939 roku do Bejrutu na pokładzie, a raczej pod pokładem statku „Nicea”, który tamtego właśnie dnia wypłynął z czarnomorskiego portu Balcič, leżącego dziś na terytorium Bułgarii. W dniu 21 października statek ten transportujący polskich lotników - zawinął do Bejrutu. Zaś dwa dni później, wraz z około dwoma tysiącami innych polskich żołnierzy, podporucznik Ryszard Zygmuntowicz wszedł w Bejrucie na pokład francuskiego statku Village de Strasbourg, który zawinął do portu w Marsylii w dniu 30 października 1939 roku. Wraz z innymi polskimi pilotami został skoszarowany w obozie oficerskim w Salon. W lutym 1940 roku ppor. Ryszarda Zygmuntowicza odesłano do Wielkiej Brytanii, gdzie został pilotem w 301. dywizjonie bombowym RAF-u. W ramach tego dywizjonu wykonał 31 lotów bojowych.
 
Uczestniczył w nalotach na Niemcy oraz francuskie porty służące  jako bazy dla flotylli niemieckich U-bootów. Potem zgłosił się ochotniczo do 138. dywizjonu RAF używanego do akcji specjalnych przez brytyjskie służby wywiadowcze. Porucznik Ryszard Zygmuntowicz brał udział w pięciu tego rodzaju akcjach 138.dywizjonu RAF.
 
W nocy z 30 na 31 marca 1942 roku był nieopodal rodzinnego Skarżyska, gdyż dokonywał zrzutu piątki cichociemnych oraz pojemników z zaopatrzeniem dla Armii Krajowej na placówkę oznaczoną „Kopyto” w rejonie Baryczy koło Końskich. W nocy z 17 na 18 kwietnia 1942 roku porucznik Ryszard Zygmuntowicz wykonał lot nad Norwegię transportując czterech skoczków oraz sześć pojemników z zaopatrzeniem dla ruchu oporu w ramach przygotowywanej akcji zniszczenia instalacji produkującej tzw. ciężką wodę potrzebną Niemcom w realizacji programu badawczego nad bronią nuklearną.
Porucznik Ryszard Zygmuntowicz zginął w nocy z 20 na 21 kwietnia 1942 roku, na pograniczu niemiecko - austriackim pilotując oznaczonego kryptonimem V9976 czterosilnikowego Handley Page Halifaxa Mk I/II. Samolot rozbił się o zbocze alpejskiego masywu  Blauberg, nieopodal uzdrowiskowej miejscowości Bad Kreuth. Oznaczona kryptonimem „WHISKEY” wspólna operacja brytyjskiego SOE i sowieckiego NKWD była piątym zadaniem porucznika Ryszarda Zygmuntowicza jako pilota 138. dywizjonu RAF. Brytyjczycy do dziś odmawiają ujawnienia celu tego przedsięwzięcia. Łańcuch poszlak zamykając się w logiczną całość jednoznacznie uzasadnia sformułowanie hipotezy, że operacja „WHISKEY” miała na celu przetransportowanie w pobliże alpejskiej siedziby Adolfa Hitlera dwóch agentów NKWD Lorenza Mraza i Franza Löschla, których zadaniem było dokonanie zamachu na życie Führera III Rzeszy.
 
Pośmiertnie porucznik Ryszard Zygmuntowicz został awansowany do stopnia kapitana. Był kawalerem Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari, czterokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych oraz najprawdopodobniej także najwyższym brytyjskim odznaczeniem Victoria Cross.
 


Fot.1. Rodzina Zygmuntowiczów w 1937 r. maturzysta Ryszard pierwszy od lewej w drugim rzędzie


Fot. 2. Legitymacja szybowcowa Ryszarda Zygmuntowicza
 


FOT 3 Wielkanoc 1938 r. Podchorążowie Ryszard Zygmuntowicz ( ten wyższy) i Brunon Kudrewicz przed domem Zygmuntowiczów przy ul. Konopnickiej


Fot.4. Zofia i Zygmunt Zygmuntowiczowie - ich ślub 19.08.1939 r
 


 



Fot.6. Ppor. Ryszard Zygmuntowicz w gronie pilotów bezpośrednio po przybyciu do Wielkiej Brytanii
 



Fot. 7. Pierwszy z lewej w drugim rzędzie - ppor. Ryszard Zygmuntowicz

 


FOT 8. Gen. Stanisław Ujejski w trakcie odznaczania pilotów Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari
 


Fot. 9. Gen. Stanisław Ujejski dekoruje ppor R.Zygmuntowicza Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari


iFot.10. Ppor. Ryszard Zygmuntowicz wśród pilotów w Wielkiej Brytanii
 


Fot.11. Miejsce spoczynku kpt. Ryszarda Zygmuntowicza


Fot.12.. Pamiątki po Ryszardzie Zygmuntowiczu



 


  Piotr Jan Nasiołkowski

Zamieszczone fotografie pochodzą z archiwum rodziny Zygmuntowiczów jak również z archiwum autora.





W N I E B O W Z I Ę T Y

Piotr  Jan Nasiołkowski

Pamięci kapitana Ryszarda Zygmuntowicza, skarżyszczanina, jednego z najlepszych pilotów RAF - u, poległego w Alpach  Bawarskich  dnia 21 kwietnia 1942 roku podczas wykonywania zadania przydzielonego mu w ramach operacji „WHISKEY”

Ognisty jazgot spłoszył bociany -
Puste ściernisko…   
Mundur stalowy, puklerz dla serca -
                        Co było blisko…                    
                                              Niedokończone szlify diamentu -                                                     
  Boże Igrzysko…    
Pogoń za wiatrem, gwiazda nagrodą -
Choć trzęsawisko…
Mrówki brunatne wylazły z mroku -
Obsiadły wszystko…
Rubież ostatnia...  - most bez powrotu -
Życia urwisko…
Karpacki pejzaż, strawa bez smaku -
Delty bagnisko…
Cuchnący pokład, cuma pod cedrem -
                    Dusz targowisko…
Morza bezkresność, nieba gwieździstość -
                    Gdzież to lotnisko..?
Anielskie skrzydło piekielnej zemsty -
                    Śmierć, gruzowisko…
Wzrokiem jak kordem mroki rozpruwam -
Płonie ognisko…
Bezgwiezdna ciemność, ciszy tajemność -
Jakżem jest  blisko…
W granit oprawne lustro pod nami…
Gotów na wszystko!
Jedwabna czasza, zatrzask stalowy…
Skoczą  w  mrowisko!
Ognista kula w wodzie odbita…
Życia urwisko…
Echo pioruna, co skałę zranił…
Było...  -  tak blisko…



*        *        *

Z Góry Niebieskiej widzę żurawie…
Lecą zbyt nisko…
Ku Drodze Mlecznej kiedyś się wzbiją -
Boże Igrzysko…
Nasze podwórze.., szarość popiołu…
                    Pobojowisko…
Krople jarzębin szronem pieszczone…
Moje Skarżysko…

 


21 kwietnia 2012 roku. Dr Michael Heim podczas konferencji upamietniającej kapitana Ryszarda Zygmuntowicza wręcza Luicjanowi Zygmuntowiczowi fragment blachy z Halifax'a jego brata. Mecenas Piotr Nasiołkowski, sprawca spotkania obydwu Panów; tym razem w charakterze tłumacza.


 

Ostatnie komentarze

  • aa powiedział(a) Więcej
    w skarzysku są potrzebne zmiany na lepsze bo dziś to miasto stoi w miejscu . 1 godzinę temu
  • Kern powiedział(a) Więcej
    Dlaczego Pan Piętak jest w dwóch zarządach? Mało mu? 19 godzin temu
  • Sylwek powiedział(a) Więcej
    Mecenasie z tego co widzę i czytam to wnioskuje że niewiele nauczył się słuchając dr .Jana Przybyła jest pan w... 19 godzin temu