Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.

Kontakt z redakcją: tel. 795 913 666 redakcja@tsk24.pl

Zabić Metza!

Było lato 1995 roku. Może nawet sierpień. Nie pamiętam dokładnie. Wychodząc z pracy z Urzędu Miasta, na przystanku autobusowym, tuż obok pomnika generała Sikorskiego - spotkałem mojego przyjaciela. Nie był sam. Rozmawiał ze starszym, niskim mężczyzną przynależnym do pokolenia naszych rodziców. Podszedłem. Przywitałem się. Starszy pan pytał o matkę kolegi...
W tym momencie podjechała jedynka. Starszy pan pożegnał się z nami i wsiadł do autobusu. Wiesz, kto to był? - zapytał kumpel. Nie, pierwszy raz widziałem człowieka – odrzekłem zgodnie z prawdą. To Matejszczak, - „Kciuk”. Literalnie; zatkało mnie. Oczywiście wiedziałem, kim był ten niepozorny człowiek. Dotarło do mnie natychmiast, że oto przed chwilą, nie mając o tym pojęcia, ściskałem prawicę, która uśmierciła Leo Metza – zbrodniarza wojennego, w maju 1943 roku skazanego przez polski podziemny sąd na karę śmierci. Wyroku tego - z różnych przyczyn – długo nie udawało się wykonać. Aż wreszcie nadszedł dzień 3 sierpnia 1944 roku. Armia Czerwona zbliżała się do Wisły. W Warszawie wybuchło powstanie. Splamieni zbrodniczą działalnością funkcjonariusze okupacyjnej władzy szykowali się do ucieczki, byle dalej na zachód od sowieckiej armii i miejsc, znaczonych śladami popełnionych przez nich zbrodni. Jednym z nich był Leon Mec, przedwojenny polski policjant z Wielunia,, zbombardowanego przez Luftwaffe zanim pancernik Schleswig Holstein rozpoczął ostrzeliwanie Westerplatte. Kiedy zrujnowane, rodzinne miasto Leona Meca zostało zajęte przez oddziały Wehrmachtu – tenże polski policjant - już jako Leo Metz - wpiął w klapę marynarki partyjną odznakę NSDAP i niebawem został szefem Kriminalpolizei w Skarżysku-Kamiennej, gdzie - wśród mieszkańców - przyjęła się błędna forma wymawiania i zapisywania jego nazwiska jako Leo Metza. Dzień 3 sierpnia 1944 roku jawił się być absolutnie ostatnią szansą na przeprowadzenie zamachu i tym samym wykonanie wyroku sądu Polski Podziemnej. Dziś mija siedemdziesiąta rocznica śmierci Leo Metza zastrzelonego w dniu 3 sierpnia 1944 roku w restauracji Państwa Ireny i Wiktora Gellerów mieszczącej się pod numerem 20, przy ulicy wówczas zwanej Hauptstrasse, przed wybuchem wojny Piłsudskiego, zaś obecnie 1-go Maja. W akcji tej brali udział;Tadeusz Matejszczak i Stanisław Kochanek jako bezpośredni wykonawcy oraz osłaniający ich na zewnątrz lokalu; Witold Połcik, Henryk Herman, Czesław Matejszczak, Henryk Kucharski, Zdzisław Kochanek oraz nieustalonego imienia -Kotlęga. Pan Tadeusz Matejszczak po wojnie akcję tę osobiście, szczegółowo opisał, wymieniając imiennie wszystkich jej uczestników. Tekst zatytułowany; „Sześć kulek Tadeusza Matejszczaka” jest do przeczytania w internecie. A tamto moje spotkanie z „Kciukiem”..? Było jedynym... Główny bohater tamtej akcji - zmarł w dniu 19 września 2008 roku. Cześć Jego Pamięci!



   
Lokalizacja restauracji Państwa Gellerów oraz Państwo Irena i Wiktor Gellerowie właściciele restauracji, gdzie zginął Leo Metz

 


Pamiątkowa fotografia kolaborantów z Leo Metzem


Strzałka wskazująca wejściowe drzwi restauracji Państwa Gellerów


Tadeusz Matejszczak - "Kciuk" - fotografia zrobiona kilka godzin po zastrzeleniu Leo Metza



Fotografie ilustrujące tekst zostały udostępnione przez Pana Marcina Siedleckiego oraz Andrzeja Gellera

© Piotr Jan Nasiołkowski

Ostatnie komentarze

  • Kazik powiedział(a) Więcej
    Czy pani poseł Drewnowicz ma coś do powiedzenia w tej sprawie. 13 godzin temu
  • anastazja l. powiedział(a) Więcej
    Lepsze to niż żarcie tych obleśnych kebabów od których na wymioty zbiera. Bezowi po jajach się drapią i robią... 1 dzień temu
  • barbara powiedział(a) Więcej
    KOLEJNE SUPER MARKETY CO ONI SZALEJU NAJEDLI SIE CZY MIRABELEK; SZOK PO CO TYLE TEGO TANIEGO JEDZENIA. A KIEDY... 1 dzień temu