|

Redakcja otrzymała tej treści list:
Witam serdecznie, od wielu lat mieszkańcy naszego "osiedla" próbują wywalczyć z władzami miasta, aby ta zrobiła porządek z posesją znajdującą się między naszymi ulicami.
Jest to ogromny budynek, chyba miał być mieszkalny, bez okien bez drzwi i nieogrodzony, na którego teren bardzo chętnie wchodzi młodzież, nie boję się powiedzieć że z całego miasta, urządzając sobie "imprezy" często zakrapiane alkoholem.
Teraz, kiedy to piszę przed tą posesją jest obecna Policja i straż Pożarna, która to przyjechała, aby "oświetlić" teren działania. Czyli coś tam się musiało nieciekawego stać! Około godz. 18-tej straż miejska została poproszona o interwencję w tym budynku, ponieważ słychać było śpiewy, okrzyki i odgłosy tłukących się butelek. Podobno interwencja straży miejskiej była, po czym pojawiła się policja i straż pożarna. Ile razy mieszkańcy będą prosić o interwencje związaną z tym budynkiem? Ile razy przyjedzie straż pożarna gasić dach tego budynku? Ile razy będziemy oglądać jak młodzi ludzie chodzą po kominach tego budynku? Czy ktoś czeka na TRAGEDIĘ, żeby ruszyć "...." i zrobić z tym porządek, przecież wiadomo jest, przynajmniej Władze miasta muszą wiedzieć do kogo należy ta posesja. Bardzo proszę w imieniu osób zainteresowanych, o zbadanie tego tematu, ponieważ nikt do tej pory nam nie może pomóc w tym temacie, sprawa ciągnie się latami i nadal nic.
Autor listu pisze o domu znajdującym się pomiędzy ul. Szarych Szeregów i Organizacji Orzeł Biały.
Odwiedziliśmy to osiedle. Zadbane, ładne wille i domki jednorodzinne, ogródki przydomowe zwracają uwagę swoim estetycznym i gustownym wyglądem. Wokół cisza i spokój.
Pierwszego napotkanego przechodnia zapytaliśmy o dom – melinę, natychmiast nam wskazał z odpowiednim komentarzem nie nadającym się do publikacji, następni pytani mieszkańcy wyrażali się podobnie.
Szybko skierowano nas w to feralne miejsce, oto co zobaczyliśmy:









Pytaliśmy w straży pożarnej, policji, straży miejskiej – wszystkie służby znają doskonale ten nie ukończony dom – melinę. Mury solidne, widocznie właściciel miał wielkie plany, dach już tak nadpalony przez kolejne podpalenia, że grozi zawaleniem.
Właściciel posesji nie jest mieszkańcem Skarżyska, widocznie przed laty zrezygnował z inwestycji.
Może odkupi ten dom miasto lub powiat i zaadaptuje go na inne cele?
© Waldemar Kwiecień /TSK24 Team
|
Ze zdjęć widać, że wykonawca nie...
Mam 2 pytania - czy ten zielony ...
siwieje nam ten Prezydent od tyc...
Ręce opadają co się w tym Skarży...
Mam te same odczucia, myślę tak ...