|

Szerszenie mają w naszym społeczeństwie bardzo złą prasę. Już sam ich wygląd i odgłos odstrasza, nie mówiąc o obiegowych opiniach dotyczących groźnych skutków ich użądleń.
Na prośbę mieszkańców w sezonie letnim skarżyska straż pożarna interweniuje nawet do 40 razy w miesiącu likwidując siedliska szerszeni w pobliżu zabudowań mieszkalnych.
Byliśmy wczoraj (01.08) świadkami takiej akcji. Na posesji jednego z mieszkańców Skarżyska, gospodarz zauważył że jego piękna budka lęgowa przygotowana dla ptaków, została zamieszkana przez owady. Próba przepłoszenia nieproszonych gości zakończyła się bolesnym użądleniem i w konsekwencji interwencją specjalnej ekipy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

Takie akcje podejmowane są tuż przed zmierzchem, kiedy po powrocie szerszeni na noc do gniazda, można zabrać cały rój. Podejmowane są przy tym wszelkie konieczne środki bezpieczeństwa. Należy do nich umiejętność zachowania się podczas podchodzenia do gniazda, odpowiedni ubiór i w razie konieczności środki odczulające w przypadku strażaków oraz bezwzględny zakaz przebywania w pobliżu miejsca akcji osób postronnych.
Szerszenie razem z całym gniazdem zabierane są do specjalnego szczelnego worka. W tym konkretnym przypadku akcja należała do łatwiejszych technicznie, siedlisko szerszeni było łatwo dostępne – zabrano całą budkę lęgową z jej zawartością.
W jaki sposób postępuje się następnie ze chwytanymi do worka owadami – można się tylko domyślać.


Tymczasem niektórzy entomolodzy twierdzą, że zabijanie tych owadów nie stanowiących zagrożenia, jest barbarzyństwem i podcinaniem gałęzi na której siedzimy.
Szerszenie podtrzymują równowagę w przyrodzie tępiąc komary, muchy i meszki, natomiast ocieplający się klimat, a co za tym idzie wzrost populacji szkodników lasów, pól uprawnych i ogrodów może nas doprowadzić do tego, że stracimy nad nimi kontrolę. Staną się plagą.
O tym wiedzą Anglicy, Duńczycy, Niemcy, gdzie szerszenie podlegają ochronie.
Zdaniem entomologów szerszenie są mniej agresywne od os i trudniej je sprowokować do ataku. Nigdy nie atakują bez powodu. Nie są groźniejsze od os, a doniesienia o kilku użądleniach zabijających dorosłych ludzi są zazwyczaj przesadzone (oczywiście, jeśli nie występuje reakcja alergiczna).
Znawcy twierdzą, że ich ukąszenia można skutecznie zneutralizować sokiem z cytryny, może jednak lepiej nie przekonywać się na własnej skórze?
© Tekst: Łucja Kwiecień, Foto: Waldemar Kwiecień / TSK24 Team
|
Gratulujemy i trzymamy kciuki, ż...
Robić źle, nie robić też źle. Co...
Ze zdjęć widać, że wykonawca nie...
Mam 2 pytania - czy ten zielony ...
siwieje nam ten Prezydent od tyc...