Start Publicystyka Kulturalna Sala 44
      REDAKCJA TSK24.pl   TEL. 795 913 666   e-mail: redakcja@tsk24.pl

Informacje

Kino Centrum

 

Kącik literacki

Galeria CO-ARTO

Archiwum



 

Kontakt

HOT NEWS
Sala 44 Drukuj
Kultura
piątek, 26 marca 2010 14:45
 Z mojego okna widać wiosnę. Resztki śniegu wytopił ciepły wiatr a słońce pobudza do działania. Zapał, werwa i mocne postanowienia popychają nas do wyjścia z domu. Z mojego e-okna nie widać wiosny ale widać inne miasto. Obok dworca wycięte drzewa obnażyły brzydotę jego sąsiedztwa, a on sam przez do wydostojniał i pokraśniał. Wycinka drzew to pierwszy etap rekonstrucji Placu Dworcowego, który straszy przyjezdnych i jest antyreklamą naszego miasta. Prezydent  Wojcieszek wybudował okazałą fontannę w środku Milicy, kultowym miejscu spotkań budowniczych tej robotniczej dzielnicy Skarżyska. 
Ten sam prezydent przepędził kuriozalnego likwidatora spółki zarządzającej targowiskami miejskimi. Nowe oblicze miasta zapowiadane przez starą gwardię działaczy samorzadowych staje się rzeczywistością. Nowy „Hermes”, Galeria PatJo, Brico Depot, kilka supermarketów, kolejne kilkanaście  aptek, hala sportowa w środku miasta i nowe otoczenie kopii sanktuarium ostrobramskiego przybliżają nasze miasto do standardowego średniego miasta Zachodu.
      
        A co w sztuce? Moje e-okno zawiadamia, że w Miejskim Centrum Kultury odbył się wernisaż wystawy  plastycznej o tytule „3in1”, nieodparcie kojarzącym mi się z pewnym środkiem chemii gospodarczej produkowanym przez mecenasa kultury, firmę Procter&Gamble. Do sali 44 wszedłem dzięki uprzejmości portiera, który otworzył mi wahadłowe drzwi  wschodniego korytarza parteru. W samotności  odbyłem marsz po obiektach sztuki rozmieszczonych według  klucza. Klucz, który nie ma znaczenia ponieważ prace  wiszą bardzo grzecznie. W przedsionku Sali 44 umieszczono na sztalugach cztery części zwane Aktami, ponumerowanymi od 1 do 4,  metrowych obrazów Marcina Zaborskiego Testosteron wykonane farbami olejnymi na płycie pilśniowej.  Pomiędzy nimi ustawiony pod kątem i oparty o ścianę monumentalny olej przedstawiający półotwarte usta. Zestawienie czterech aktów przedstawiających półnagą kobietę w różnych sytuacjach, ale bliskich łóżka, fotela czy kanapy jest banalne. Tytuł obrazów, ustawienie ich w cyklu „czteroaktowym”  i figuratywny wyraz jest dowodem tego artystycznego banału. Mimo to, że warsztatowo wszystkie prace Marcina Zaborskiego są bez zarzutu,  a nawet jak Zwierzęta wodne – genialne! Moim zdaniem obraz ten wyróżnia się fantastyczną formą, gdyby nie tytuł i tabliczka z nazwiskiem Autora wskazałbym Gierowskiego lub wczesnego Tarasina jako twórcę. Szkoda, że pan Marcin Zaborski nie zadbał o opatentowanie techniki własnej użytej przy tworzeniu Zwierząt.  Inne prace tego Artysty są  sztuczne i nijakie. Artysta nie ma nic do powiedzenia w Kochankach, Narodzinach i  Dwóch  kobietach krojących pomidory oprócz nowatorskiego zastosowania kolażu lub przecierania kolorów modnego w malarstwie materii lub eksperymentach nowej Grupy Krakowskiej. Bardzo dobry jest Pejzaż nawiązujący do lirycznej szkoły polskiego pejzażu,  której podwaliny położył Jan Stanisławski   jeszcze w ostatnich latach XIX wieku, kontynuowanej przez profesorów  Kamockiego a po wojnie Szancenbacha i Joniaka. Wydaje mi się, że tędy droga, panie Marcinie!
  
       Prace pani Katarzyny Krakowiak pokazują mistrzostwo warsztatowe w prezentowanych grafikach. Każdy z monumentalnych (80x50 cm!) linorytów  jest  numerowany „jedynką” z serii pojedynczej – są to unikatowe grafiki zapewne pokłosie pracy dyplomowej. O ile jako kolekcjoner i znawca grafiki chylę czoła przed warsztatem o tyle, podobnie jak w pracach pana Marcina Zaborskiego zachodzę w głowę, co też Artystka chciała wykrzyczeć przez swoją sztukę? Bo warsztat to trochę za mało! Dowodem na to jest enigmatyczne tytułowanie grafik  łacińskim słowem imago, które oznaczać może wizerunek, portret, maskę, sylwetkę, widziadło, marzenie senne, marę, pozór, cień, echo, złudę, obrazowe przedstawienie idei lub myśli. Ale moim zdaniem zamiast imago powinno być Bez tutułu. Przynajmniej wtedy prace graficzne traktowałbym jako zabawę w estetyzowanie abstrakcji niegeometrycznej!
   
      Podobały mi się rysunki pani Katarzyny, szczególnie  wariacje na temat mostu i splecione dłonie.
Na temat twórczości pana Grzegorza Borysa nie będę się wypowiadał ponierważ po tysiąckroć wolę szczere, bo z potrzeb ludu powstałe garncarstwo rodem z Rędocina.
  
      Na koniec refleksja natury ogólnej. Dla Twórców wszelakich największą karą jest cisza o Ich dziele. Gdy po obejrzeniu wystawy zajrzałem do księgi pamiątkowej zobaczyłem jeden szalenie znamienny wpis: Interesujące, choć nie wszystko rozumiem. Ten szczery wpis uzmysłowił mi dobitnie miejsce, w którym jest Artysta, osamotniony w walce z materią tworzywa, niechciany  przez mecenasa, kolekcjonera, odbiorcę. Wszelkie próby zaistnienia w świecie dyskursu o pięknie, sztuce, radości tworzenia, wymianie myśli, wzajemnej inspiracji,  koleżeństwie, popieraniu działań twórczych kończą się świdrującą w uszach ciszą.  Dlatego pisząc te może trochę cierpkie słowa wyrażam nadzieję, że może to wiosenne e-okno, otwarte na Salę 44 pobudzi do dyskursu o sztuce, która jak wiadomo łagodzi obyczaje.
 

24 marca 2010 r.                                                
Miejskie Centrum Kultury
Skarżysko- Kamienna
Wystawa „3in1” do 3 kwietnia 2010


©  Andrzej Grabkowski/TSK24/Team

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Mateusz 2010-03-26 12:12 UTC
Tego brakowało. Świetnie, że opublikowany został artykuł mówiący więcej o wydarzeniach kulturalnych. Może będzie zaczątkiem dyskusji na ten temat.
like us 2010-03-26 16:34 UTC
Z tej niestandardowej recenzji wystawy niewiele dotrze do standardowej mentalności mieszkańca naszego miasta oraz do świadomości władz samorządowych. Autor recenzji może tylko marzyć o przybliżeniu tego miasta do "standardowego średniego miasta Zachodu" do czasu, aż zmiana społeczna zmiecie te stare, standardowe uklady.
xyz 2010-03-26 21:14 UTC
Recenzja w miarę poprawna, szkoda że nie napisał Pan nic o Panu Grzegorzu. Chciałabym jednak zauważyć jedną rzecz. Często praca Artysty ma dla niego znaczenie bardzo osobiste i odnosi się bardziej do jego świata wewnętrznego (albo w mniejszym lub większym stopniu intymnego), niż do świata społecznego. Tutaj dużą rolę spełnia rozmowa z artystą w cztery oczy, o ile zgodzi się wyjawić odbiorcy swoje sekrety. Jak rozumiem prace oglądał Pan samotnie, lub tylko w towarzystwie portiera. Być może prace Pani Katarzyny Krakowiak odnoszą się do jej marzeń sennych, a prace Pana Marcina (zwłaszcza 'Kochankowie') do jego osobistych doświadczeń?

Podsumowując - rozmowy z artystami oraz odbiorcami , pozwalają na wyciągnięcie bardziej zróżnicowanych i przez to bardziej prawdziwych wniosków. Przy pisaniu takich recenzji to dosyć ważne.

ps. Niektóre zdania są albo źle wyedytowane, albo nieskładnie napisane i dlatego kompletnie niezrozumiałe.

pozdrawiam i czekam na więcej recenzji do ocenienia,
rm
Ula  - Odbiór sztuki 2010-03-27 05:42 UTC
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że aby zrozumieć sztukę trzeba rozmawiać z artystą. Z chwilą powieszenia obrazu w galerii artysta i jego osobiste sprawy przestają mieć znaczenie. Chyba, że ktoś jest amatorem i jego prace są rodzajem terapii. Sztuka i jej odbiór rządzą się swoimi prawami. Odbiór sztuki zawsze jest subiektywny i taki ma być by być uczciwym wobec siebie jako odbiorcy. Artysta udostępnia swoją pracę publiczności i zaczyna ona żyć swoim własnym życiem, bo każdy ma prawo do takiego odbierania sztuki jak chce.
katarzyna krakowiak  - wystawa 2010-03-27 11:35 UTC
czytając artykuł i zamieszczone komentarze cieszę się w duchu, że udało się doprowadzić do pewnego wydarzenia, jakim jest żywa dyskusja na temat sztuki. Sztuka o której się nie rozmawia nie istnieje.

Moim zdaniem prawdą jest, że artysta tworząc oddaje część siebie, jego inspiracje często nie są zrozumiałe dla widza. Ale rację ma również ten, kto mówi, że praca powinna bronić się sama. Wpłynąć na widza, tak by sam chciał dociekać sedna, cóż-jest to marzeniem każdego twórcy.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy obejrzeli wystawę.
xyz 2010-03-27 13:01 UTC
Pani Ulo, ja nie mówię, że żeby zrozumieć sztukę, trzeba rozmawiać z artystą. Zgadzam się z tym, że odbiór sztuki jest subiektywny. Zgadzam się również z tym, że praca powinna bronić się sama.

Sęk w tym, że przy ocenie prac, która próbuje dorosnąć do jak największego stopnia obiektywności, NIEKTÓRE prace ocenia się na tle życiorysu artysty, jego poglądów, czasem nawet bierze się pod uwagę miejsce zamieszkania (wieś, miasto, konkretna miejscowość w określonym czasie). W przypadku artysty, który jeszcze nie jest znany, o którym jeszcze się nie pisze - warto z nim podyskutować.

Osoba, która podejmuje się napisania recenzji, nie może sobie pozwolić na subiektywizm.

pozdrawiam,
rm
aforum  - postrzeganie sztuki 2010-03-29 09:02 UTC
Mniej więcej od stu lat trwają spory o to, kto jest Artystą, a kto nie jest. Czy fotografia jest sztuką? Czy Gerson był lepszym malarzem od Wyspiańskiego? Czy należy stosować specyficzne kryteria do oceny dzieła? Dlaczego o jedne prace miłośnicy sztuki biją się na aukcjach, a inne nie mniej "chwytliwe" pod względem formy, kompozycji i ekspresji nie uzyskują akceptacji? Dlaczego w sztuce nowoczesnej zostało osiągnięte przysłowiowe dno, szambo, a niektórzy artyści szydzą sobie z widza wystawiając sztukę g....?
Na te pytania można odpowiedzieć wyłącznie przez dyskutowanie o sztuce i o Artystach. Bez dyskursu będzie to, co trwa, czyli zanik, uwiąd myśli o pięknie, degrengolada i zachwyt nad bylejakością kreowaną przez tabloidy. Dlatego rozmawiajmy...
zero  - ZEROSZTUKA 2010-03-29 15:54 UTC
Jeśli jesteście spragnieni czegoś nowego w sztuce i macie dość przestarzałych poglądów to serdecznie zapraszamy wszystkich Skarżyszczan do odwiedzenia również skarżyskiej strony:
www.zerosztuka.blog.onet.pl
Mamy nadzieję, że zainteresuje Was projekt zerosztuka!
aforum  -  0 + 0 = zero? 2010-04-02 09:54 UTC
Dziwne, że od jakiegoś czasu wszystko nazywa się projektami. To jest nieuprawnione, gdy za zasłoną "projekt" stoi zero wiedzy o sztuce oraz nie więcej wiedzy o kulturze w całokształcie. Odwiedziłem proponowaną przez "zero" stronę zero sztuki i przeczytałem bełkotliwy manifest oraz zupełnie przyzwoite rzeźby. Dlatego uważam, że o sztuce należy rozmawiać, ale Artyści nie zawsze mają rację, gdy mówią. Niech lepiej wyrażają się o sztuce przez swoje dzieło. Reszta przyjdzie sama! Wesołych Świąt!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
HOT NEWS


Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja TSK24.pl nie bierze za nie odpowiedzialności.
Nick nie jest zastrzeżony dla jednego użytkownika.

Serwis nie ma obowiązku publikacji nadesłanych materiałów. Materiały nie zamawiane przez Serwis Informacyjny TSK24.pl  nie podlegają zwrotowi. Autorzy materiałów publikowanych w serwisie wyrażając zgodę na ich publikację przenoszą jednocześnie prawa do nich na rzecz Serwisu Informacyjnego TSK24.pl. Serwis zastrzega sobie również prawo do wykorzystywania zamieszczanych materiałów w celach promocyjnych i reklamowych na wszelkich polach ekspozycji. 


Copyright 2009 TSK24.pl - Wszystkie Prawa Zastrzeżone - Żadna część jak i całość materiałów zawartych w portalu TSK24.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie.

Wszelkie wyżej wymienione postępowanie bez pisemnej zgody wydawcy -  PPHU MPC-TECH ZABRONIONE!