Marta Żak, jest mieszkanką miasteczka Bliżyn. Już w szkole średniej, odkryła w sobie pasję do projektowania ubrań. Najczęściej, projekty te wykonane są metodą ołówkową na brystolu, właśnie takie prezentowała w warszawskim Klubie Jesienny Liść.
- W Warszawie, uczęszczałam do Studia Projektów Sztuka, gdzie między innymi wykładowcą był Tomasz Jacykow. Pod jego nadzorem, wykonałam szereg projektów do kolekcji jesiennej. Wśród nich były, szaliki dla mężczyzn i kobiet. Apaszki dla pań i młodych dziewczyn, a najbardziej pan Jacykow wychwalał zaprojektowane przez mnie okazjonalne czapki z piórami – śmieje się Marta,
Dziewczyna kończyła skarżyskie III Liceum. Już wtedy dla czystej zabawy trochę z przekąsem, projektowała ubrania dla wykładających tam nauczycieli.
- Pamiętam jak dostałam gorszy stopień z matematyki, zatem aby dać upust swoim emocjom, zaprojektowałam dla nauczycielki tego przedmiotu, sukienkę z puchu, a na szyi miała szal boa z czarnych, wronich piór– wspomina projektantka.
Moja propozycja torebek na każdą okazję, najbardziej podobała się moim wykładowcom w Studiu Projektów. Zarówno były to duże torby, coś w stylu jakie noszono w stanie wojennym. Ale proponowałam także, torebki ze srebrnej satyny, lub z różowego skaju, gdzie motywem wiodącym, były śnieżno- białe klamerki.
Moim przyjaciółkom ze Studia, podobała się wykonana przez mnie kolekcja sukien ślubnych. Proponowałam tam śmiałe wydekoltowania, aby pokazać koronki i falbanki noszonej przez pannę młodą bielizny. Projekty te, były pokazywane w Trójmieście, w Klubie Gala – opowiada dziewczyna.
Oprócz Tomasza Jacykowa wykładowcami Marty byli światowej sławy projektanci mody: Mariusz Brzozowski oraz Marcin Paprocki.
- Pod ich kierownictwem, wykonałam szereg sukienek z folii i podartych gazet. Tacy projektanci światowej mody, jak wspomniani przez mnie wykładowcy, zorganizowali mi pokaz w warszawskim Klubie Tabu, gdzie otrzymałam dyplom i wyróżnienie- kończy rozmówczyni.
Obecnie Marta, pragnie podjąć profesjonalne studia dotyczące projektowania mody, na Uniwersytecie Warszawskim. Już ma wiele pomysłów projektanckich, które utrwala na brystolu. Jej marzeniem, jest pokazanie ich w Paryżu. Życzymy zatem Marcie spełnienia jej najskrytszych marzeń, związanych z jej niezwykłą pasją
©
Ewa Michałowska Walkiewicz /TSK24 Team
Gratulujemy i trzymamy kciuki, ż...
Robić źle, nie robić też źle. Co...
Ze zdjęć widać, że wykonawca nie...
Mam 2 pytania - czy ten zielony ...
siwieje nam ten Prezydent od tyc...