W kieleckiej Galerii Winda, mieszkańcy świętokrzyskiego mogli delektować się sztuką malarską Japonki Yoshiko Tsuboucki. Organizatorką wystawy, była serdeczna koleżanka malarki, Anna Książek.
Yoshiko Tsuboucki, od wielu lat związana jest z Europą, studiowała ona w Bratysławie, a wiele miast Polski, promowało jej twórczość urządzając dla niej wernisaże i wystawy.
Jak sama zwykła mawiać o sobie, podobają się jej się kraje starego kontynentu, a szczególnie ich piękne zamki i pałace, jak również malownicze krajobrazy, które są podstawą jej prac.
W jej obrazach podziwiać możemy grę kolorów, dynamiczność i naturę. Zarówno maluje ona martwą naturę, jak i w sposób typowo ekspresyjny przedstawia świat i ludzi.
- Najbardziej podobały mi się namalowane przez Yoshiko żaglowce oraz statki. Od zawsze delektowałem się marynistyką, zatem tym tematem Japonka trafiła w moje serce – dopowiada Andrzej Głuchowski ze Skarżyska.
- Ja z kolei zachwycony byłem, widokowym pejzażem Bratysławy, którą Yoshiko oglądała ze swojego okna. Było to wprost rewelacyjne ujęcie tematu, gdyż widok ten przedstawiał Bratysławę zarówno za dnia jak i w nocy- wtrąca Marian Gorzelak z Suchedniowa.
- Oprócz tego, że obrazy Japonki były piękne, najbardziej zauroczony byłem pokazem parzenia herbaty. W glinianych czajniczkach, znajdowały się liście herbaty, które następnie zalewano wrzątkiem i specjalnym mieszadełkiem w kształcie pędzelka mieszano je sukcesywnie dodając ziemnej wody. Czajniczki te, musiały być również obracane wokół własnej osi, co według mieszkańców Japonii, dodaje herbacie aromatu – relacjonuje Paweł ze Skarżyska.
Wystawa z obrazami japońskiego gościa, była prawdziwym rarytasem. Szkoda tylko, że Polacy jak zwykle popełnili gafę, nie udzielając Yoshiko wizy, by mogła ona, będąc na prezentacji swoich prac opowiedzieć coś o sobie i swojej twórczości.
©
Ewa Michałowska Walkiewicz
Gratulujemy i trzymamy kciuki, ż...
Robić źle, nie robić też źle. Co...
Ze zdjęć widać, że wykonawca nie...
Mam 2 pytania - czy ten zielony ...
siwieje nam ten Prezydent od tyc...