Start Publicystyka Wywiady Ekonomia na niedzielę: Wierzby, które rodzą... złotówki
      REDAKCJA TSK24.pl   TEL. 795 913 666   e-mail: redakcja@tsk24.pl

Informacje

Kino Centrum

 

Kącik literacki

Galeria CO-ARTO

Archiwum

 

Kontakt

HOT NEWS
Ekonomia na niedzielę: Wierzby, które rodzą... złotówki Drukuj
Wywiady
sobota, 11 września 2010 20:58
Ja dużo zarobić i się nie narobić - z Jerzym Krauze, rodem ze Skarżyska, rozmawia w Warszawie — całkiem poważnie o „robieniu dużych pieniędzy” — Ryszard Bilski, też rodem ze Skarżyska

  Podczas niedawnego, warszawskiego spotkania prezydenta Skarżyska-Kamiennej, Romana Wojcieszka ze skarżyszczaninami — mieszkającymi i pracującymi, albo już „emerytującymi” w stolicy — Jurek Krauze zaproponował spacer „oczyma wyobraźni” po urokliwych zakolach Kamiennej. W celach nie tylko turystycznych, ale i... zarobkowych.

Jerzy Krauze: — Widzicie — mówił nasz przewodnik — ile nad tą naszą wspaniałą rzeką rośnie wierzb. Szumią... Szumią... A mogłyby przynosić całkiem niezły dochód jako surowiec energetyczny. Gwarancją jest rosnące zapotrzebowanie na energię. Źródłem ponad 80 procent energii są dziś w świecie paliwa kopalniane: ropa naftowa, węgiel, gaz ziemny, pierwiastki promieniotwórcze, których zasoby w miarę eksploatacji kurczą się... Także w Polsce. Poszukuje się więc źródeł odnawialnych jakimi są: woda, wiatr, promienie słoneczne, a także biomasa.
Ryszard Bilski: — Nie każdy wie, co to jest biomasa...
— To produkt stały lub ciekły pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, ulegający biodegradacji. Jednym z głównych źródeł biomasy na cele energetyczne jest drewno, jego odpady, w tym coraz częściej pochodzące z wierzby, bardzo popularnej rośliny wodolubnej, rosnącej na obrzeżach cieków wodnych i na terenach podmokłych. Nie boi się, tak licznych ostatnio, powodzi.
— To jest argument!
— Uprawa wierzby daje dodatkowe korzyści gospodarcze, społeczne, uaktywnia bowiem nieużytki, ogranicza bezrobocie, likwiduje emisję substancji trujących do atmosfery, do czego zobowiązuje nas, pod karą, Konwencja z Kioto.
— Podczas spalania wierzby też, szanowny Jurku, powstają dymy...
— Ale nie tak szkodliwe jak podczas, choćby, spalania węgla. Ale — podkreślmy — gdy spalana wierzba pochodząca z lewego brzegu Kamiennej „produkuje” pod kotłem dwutlenek węgla, to rosnąca w tym samym czasie jej „siostra”, po prawej stronie brzegu Kamiennej, pochłania ten dwutlenek. Bilans jest więc zerowy. Wierzba ma jeszcze inne, liczne zalety, które mogą uczynić z niej energetyczne paliwo przyszłości.
— Jakie to zalety?
— Powtórzę się częściowo — celowo — można ją uprawiać na ugorach, a ponadto odznacza się wielką plennością, dość powiedzieć, że przyrost wierzbowej masy drzewnej jest od 12 do 14 razy większy od przyrostu masy drzewnej w lasach.
— Czy rzeczywiście okolice Skarżyska są w jakiś szczególny sposób predysponowane do uprawy wierzby na cele energetyczne?
— Zdecydowanie! Na terenie miasta Skarżyska-Kamiennej, jak też sąsiadujących osiedlach o charakterze półwiejskim, istnieje wiele terenów stanowiących nieużytki rolne, gospodarcze. Wzdłuż rzek przepływających przez miasto — Kamienna, Kamionka, Oleśnica, Kaczka — znajduje się wiele nieużytków rolnych, w szczególności chodzi mi o tereny zalewowe, które są wprost wymarzone do uprawy, na przykład, wierzby wiciowej.
— Jak założyć plantację? Od czego zacząć?
— Zaczynamy jak z każdą uprawą, od przygotowania terenu pod pierwsze nasadzenia zrzezów wierzby, a więc od głębokiej orki przeprowadzonej najlepiej jesienią i od odchwaszczenia pola.
— Jakie gatunki wierzby polecasz?
— Szybko rosnące, krzewiaste... Najpopularniejsza jest konopianka, długokończysta, migdałowa. Katedra Hodowli Roślin i Nasiennictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zaleca polskie odmiany : Start, Sprint i Turbo.
— Jaki jest optymalny okres sadzenia zrzezów?
— Jesień, właśnie się zbliża. I, oczywiście, wiosna, ale to dopiero za pół roku. Na jednym hektarze obsada roślin może wynosić od 20 do 60 tysięcy sadzonek.
— Taka duża rozpiętość?
— Tak, bo zależy od wielu czynników, choćby od tego jaki cykl zbiorów wybierzemy, dwa, trzy lub czteroletni.
— Co radzisz?
— Dobre efekty uzyskuje się przy rzadszym sadzeniu zrzezów i zbiorach trzy lub czteroletnich. W Polsce najczęściej wysadza się około 40 tysięcy zrzezów na jeden hektar, zaś w Szwecji zaledwie 15 tysięcy sadzonek. Warto dodać, że Szwecja przoduje w uprawie wierzby energetycznej, więc warto się zastanowić.
— A nawożenie?
— Na początek solidna dawka startowa fosforu i potasu, a potem można się ograniczyć do osadów ściekowych z komunalnych oczyszczalni ścieków. W Skarżysku nie powinno być z tym kłopotów.
— Kiedy pierwsze żniwa? No, i pieniądze...
— W pierwszym roku uprawy, po zakończeniu wegetacji, wierzby muszą być ścięte, dzięki czemu lepiej rozkrzewią się w roku następnym, a wtedy plon będzie obfitszy i portfele grubsze. Zbiór można przeprowadzać po 15 listopada do połowy marca.
— I co dalej?
— Ścięte pręty wierzbowe przygotowuje się do sprzedaży w wiązkach, długość „prętów” — w zależności od potrzeb odbiorcy — przeciętnie od 1 do 1,5 metra.
— Żniwa są bardzo pracochłonne, z odbiorem są też podobno kłopoty, koszty transportu obniżają zyski.
— Można zlecić usługę specjalistycznej firmie, nie tylko na założenie plantacji, ale i właśnie na odbiór przez kilkanaście lat surowca! Jest podobno kilka takich firm w Polsce. To bardzo opłacalne rozwiązanie dla właścicieli plantacji, ale pod warunkiem, że na jednym terenie, po sąsiedzku, znajduje się kilku producentów wierzby energetycznej. Wówczas usługa jest stosunkowo tania.
— To prawda. Znam taką firmę. Jej właściciel tak się już wzbogacił na wierzbie energetycznej, że jej  propagowanie stało się dla niego już misją społeczną... Zakochał się w wierzbach, pewnie tak jak Leopold Staff.
Dość powiedzieć, że gotów jest za własne pieniądze przyjechać na kilka dni, na własny koszt, do potencjalnych plantatorów i wyłożyć im — jak się to mówi — od „A” do „Zet” wszystko o wierzbie energetycznej, krok po kroku, włącznie z napisaniem wniosków o dofinansowanie całego przedsięwzięcia, jak nie uda się otrzymać dotacji, to gwarantowany jest bardzo nisko oprocentowany (2 proc. ) kredyt.       
— Jak długo może pracować „wierzbowa fabryka złotówek?
— Ćwierć wieku, po tym okresie wydajność zaczyna dość szybki spadać i trzeba starą plantację zlikwidować. I dać pieniądze synowi na założenie nowej.
— Zarówno ty Jurku, jak i ja — namawiając naszych rodaków do gospodarczego wykorzystania terenów nad Kamienną — kierujemy się patriotyzmem lokalnym. Ale czy aby nie jesteśmy zbytnimi optymistami i zbyt zapaleni do tego pomysłu i nie „wpuszczamy ich w maliny”?
— W żadnym wypadku, sam zresztą pewnie założyłbyś plantację gdybyś miał trochę mniej wiosen.
— Z pewnością...
— Skąd zatem te obawy? Bierzmy przykład choćby ze wspomnianych już Szwedów.
— Masz rację... Sądzę, że znajdzie się, na początek, 10 odważnych w rejonie Skarżyska i sąsiednich gminach, którzy przeznaczą na wierzbę po 5 hektarów (także na wydzierżawionych polach) i będzie można ruszyć jeszcze tej jesieni! Bo te — mniej więcej 50 ha przeznaczonych na plantacje (nie w jednym kawałku, ale w jednej, czy w kilku sąsiadujących ze sobą gminach) — stanowi warunek przyjazdu eksperta (gratis)!
A na koniec jeszcze, Jurku, zdań kilka o spodziewanych dochodach.
— Koniecznie, to będą — mam nadzieję — koronne argumenty, bo nic do ludzkiej wyobraźni nie przemawia tak jak pieniądze.
— Przytoczę wypowiedź mojego znajomego, zakochanego w wierzbach. Oto jego argumenty: „Za tonę mokrej, ściętej wierzby płacę rolnikowi 100 złotych. Zakładając ostrożny wariant, najmniej korzystny, a więc, że plantacja została założona na piątej klasie ziemi, która daje z hektara przeciętnie 10-12 ton biomasy, ja wypłacę plantatorowi 1000-1200 zł. Z 8 hektarów będzie więc bez mała 8-10 tysięcy złotych. Ale z gleby klasy trzeciej „a” plantator uzyska już 20 tysięcy. Pragnę jeszcze raz podkreślić, że ścięcie, pocięcie na zrębki i transport do odbiorcy, to moje zadanie i mój koszt. Oczywiście, ja do interesu nie dokładam, plantator zarabia jako właściciel (dzierżawca) ziemi i plantacji, ja zaś jako firma usługowa.
Dziś, gdy bez łapówki nie można załatwić żadnej sprawy, gdy co chwilę media informują o aferach, o oszustwach, to rozumiem, że trudno ludziom uwierzyć w to, iż może być inaczej, że można uczciwie pracować i przyzwoicie zarabiać. Nie obiecuję kokosów, przysłowiowych gruszek na wierzbie, ale złotówki tak, obiecuję godziwy zysk, dziś, jutro i pojutrze, bo cena za biomasę jest uzależniona od ceny energii. Gdy energia drożeje, wierzba też”.


Kontakt w sprawie „wierzbowego biznesu”, o którym rozmawiali: Jerzy Krauze i Ryszard Bilski: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

© Ryszard Bilski / TSK24/TEAM
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
abc 2010-09-12 11:10 UTC
"...10-12 razy większy przyrost masy drzewnej niż w lasach..."- należy tylko pamiętać że w lasach produkuje się surowiec drzewny nie na opał ale na inne cele, a na opał idzie to co najgorsze. Bez tej produkcji nie byłoby mebli, budynków itd itd. Natomiast z takiej wierzby energetycznej może być tylko opał. Krokw, łat itd z tego na dach nie wytniecie:)
I jeszcze jedno...nie dopatrzyłem się tam, ale produkcja wierzby energetycznej to nie takie "hop siup", że sadzimy i za rok mamy 1000-1200 zł z hektara. Najpierw trzeba zainwestować w materiał sadzeniowy, i właściwe zbiory o wysokiej wydajności uzyskuje się po kilku latach.
O ile pamiętam też co kilkanaście lat trzeba takie plantacje zakładać niemal od zera bo z wiekiem ich wydajność i jakość spada. Ale tego dokładnie nie pamiętam. Trzeba by poszukać w sieci artykułów o produkcji biomasy z wierzb energetycznych.
Podsumowując. Produkcja wierzby energetycznej to dobre rozwiązanie na glebach najgorszych klas, ale wymaga to wiedzy, zainwestowania czasu i pieniędzy. W ciągu roku milionerami się nie staniemy mając kilka ha gruntu:) Będzie to jedynie ciekawy dodatek do budżetu domowego.
Inicjatywa jednak warta rozważenia!
greg  - ale ściema 2010-09-19 16:50 UTC
Może ten fanatyk wierzby przejechałby sie do tych co posadzili ją kilka lat temu i udatnosć wsadzonych wierzb jest na poziomie 5-10%? Albo do tych co im wyrosła ta wierzba i nikt nie chce jej kupić, koszt pozyskania przewyższa dochód ze sprzedanej wierzby (musi być zrębkowana).
Następny problem to taki, jak potem wykarczować tą wierzbę przy założeniu zmiany inwestycji czy sposobu użytkowania gruntu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
HOT NEWS


Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja TSK24.pl nie bierze za nie odpowiedzialności.
Nick nie jest zastrzeżony dla jednego użytkownika.

Serwis nie ma obowiązku publikacji nadesłanych materiałów. Materiały nie zamawiane przez Serwis Informacyjny TSK24.pl  nie podlegają zwrotowi. Autorzy materiałów publikowanych w serwisie wyrażając zgodę na ich publikację przenoszą jednocześnie prawa do nich na rzecz Serwisu Informacyjnego TSK24.pl. Serwis zastrzega sobie również prawo do wykorzystywania zamieszczanych materiałów w celach promocyjnych i reklamowych na wszelkich polach ekspozycji. 


Copyright 2009 TSK24.pl - Wszystkie Prawa Zastrzeżone - Żadna część jak i całość materiałów zawartych w portalu TSK24.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie.

Wszelkie wyżej wymienione postępowanie bez pisemnej zgody wydawcy -  PPHU MPC-TECH ZABRONIONE!