Start Publicystyka Wywiady Interesuje mnie historia - jest to mój obowiązek
      REDAKCJA TSK24.pl   TEL. 795 913 666   e-mail: redakcja@tsk24.pl

Informacje

Kino Centrum

 

Kącik literacki

Galeria CO-ARTO

Archiwum

 

Kontakt

HOT NEWS
Interesuje mnie historia - jest to mój obowiązek Drukuj
Wywiady
wtorek, 14 września 2010 18:17
Janusz Kowalski, od urodzenia mieszka w Skarżysku- Kamiennej, a jego pasją jest odszukiwanie pamiątek po bohaterach wojny, rozpętanej w 1939 roku.
- Kocham doszukiwać się historii, które opowiadają o tych ludziach, którzy ofiarą ze swojego życia, chcieli wywalczyć nam wolność- opowiada pan Janusz. Dużo rozmawiam ze starszymi osobami, którzy pamiętają lata wojny i chętnie się ze mną dzielą swoimi wspomnieniami. Dla nich są to chwile, w których wspomnienia splatają się z ich młodością i chęcią walki o wspólną sprawę, która polegała na obronie naszych granic przed szalejącymi wrogami z sąsiednich państw.

- Jak wszystkim wiadomo, niezapomnianą postacią na trwale związaną z naszym terenem świętokrzyskim, był major Henryk Dobrzański noszący pseudonim Hubal. Urodził się on dnia 22 czerwca 1897 roku, w Jaśle w rodzinie szlacheckiej jako drugie dziecko Henryka Dobrzańskiego, wielkiego patrioty polskiego, którego ojciec walczył w powstaniu styczniowym.

- Mało kto wie, że młody Dobrzański, jako absolwent kursu w Polskich Drużynach Strzeleckich starał się, aby przyjęto go do Legionów Polskich. W maju 1915 roku, w stopniu kaprala, został odkomenderowany do plutonu kawalerii sztabowej przy Komendzie Legionów Polskich, a już w grudniu na własną prośbę, został przeniesiony do 3 Szwadronu 2 Pułku Ułanów Legionów Polskich, by brać bezpośredni udział w działaniach frontowych – opowiada pan Janusz.

- Nie wolno nam zapomnieć, iż ten wielki człowiek, w 1925 roku, zdobył w Londynie, nagrodę za jazdę konną indywidualną na mistrzostwach Europy, a trzy lata później w Amsterdamie, na olimpiadzie dostał medal za drugie miejsce, właśnie w tej dyscyplinie sportu. Jest to dla mnie wielka postać, ale szkoda, że tempo dzisiejszego życia, wyciera jej znaczenie i tak mało ludzi z mojego miasta Skarżyska, wie o tym człowieku cokolwiek?

- Warto jest też nadmienić, iż został on naszym bohaterem regionalnym, w momencie wybuchu drugiej wojny światowej. Gdy jego pułk stacjonował nad rzeką Biebrzą we wrześniu 1939 roku, nieoczekiwanie został on otoczony przez wojska sowieckie. W tak zaistniałej sytuacji, po kilku dniach morderczych walk, podpułkownik Jerzy Dąbrowski, wydał rozkaz jego rozwiązania. Nie dostosował się do tego rozkazu, major Dobrzański i przyjmując pseudonim Hubal, mając pod swoją komendą 180 żołnierzy, podjął on decyzję dalszego udziału we wciąż toczących się walkach, rezydując w regionie świętokrzyskim – relacjonuje Kowalski.

- Aby uzupełnić swoją wiedzę na temat tego człowieka, wyjeżdżam w różne miejsca, no i oczywiście fotografuję pozostałości historyczne, które mają związek z tym co tu dużo mówić bohaterem. Kilkanaście lat temu, pod Końskimi odnalazłem domek, w którym jak relacjonują świadkowie, pomieszkiwał w nim Hubal. Wykonując fotografię tego miejsca, poczułem się jakbym stał w miejscu świętym – dopowiada ze łzami Janusz.

- Mało znanym Akowcem, walczącym o naszą polskość podczas działań wojennych ostatniej wojny, był Bronisław Duda, noszący pseudonim Bogdan. Był on jednym z szefów kierownictwa dywersji, na okręg Skarżysko- Kamienna - Końskie. Ten wielki człowiek, dokonał brawurowego i co najważniejsze udanego zamachu, na niemieckiego kata regionu świętokrzyskiego, Kreislandwirta Fittinga. Nie mogłem się powstrzymać, aby będąc któregoś dnia w Końskich, nie odnaleźć siedziby ZWZ, w której niegdyś zapadały najważniejsze decyzje, dotyczące naszych działań obronnych. Często wyjeżdżam do różnych ciekawych zakątków Polski, by zobaczyć i oczywiście sfotografować sprzęt bojowy, który brał udział podczas II wojny. Jadąc do Bydgoszczy, odszukałem samochód wojskowy, który służył w Brygadzie Pancernej, w 1945 roku. Będąc w okolicach Kraśnika, zakupiłem kwiaty i znicze, by złożyć je pod pomnikiem, ufundowanym dla walczących w tamtym rejonie polskich żołnierzy. Być może tam właśnie, spoczywa ktoś, kto wychował się lub urodził w naszym świętokrzyskim, ale los rzucił go gdzieś indziej. Tym ludziom cześć i chwała. Tym ludziom, należy się najwyższy hołd. Nie mogłem się powstrzymać, aby nie zobaczyć polskiego czołgu stojącego na trasie, Gdańsk Tczew, by nie dotknąć go i nie zrobić zdjęcia. Dla mojej pasji, jestem gotów poświęcić wszystko, bo warto jest żyć wspomnieniami, by je ocalić dla kolejnych pokoleń – kończy Pan Janusz.



 


 




 


 


 


 

© Ewa Michałowska - Walkiewicz / TSK24/Team

 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Marian  - Pamięć o II wojnie światowej 2010-09-14 14:58 UTC
Bardzo dobrze, że są tacy ludzie co pamiętają o tych okrutnych czasach II wojny światowej. To jest bardzo ważne, by przekazać tą historię młodszym pokoleniom. Szkoda tylko, że takie ładne artykuły ukazują się przeważnie we wrześniu. Powinniśmy pamiętać o tym przez cały rok.
Olistka 2010-09-14 16:20 UTC
Śledzę artykuły Pani Ewy Walkiewicz od dłuższego czasu i zastanawiam się, jak udaje się Jej wynajdywać takich wspaniałych ludzi ? Brawo !
Ringletto  - Komentarz do OLISTKA 2010-09-14 16:57 UTC
Ja również śledzę strony Tsk24 i równocześnie artykułu Pani Michałowskiej Walkiewicz i przychylam się do komentarza OLISTKI. Miło się czyta o ludziach z pasją, o ludziach wartościowych, o historii, a nie tylko gdzie nie spojrzysz wszedzie ta przebrzydła polityka. Tak trzymać Pani Redaktor. Pod moim komentarzem podpisuje się również moja żona. Dziekujemy i prosimy o dużo, dużo więcej.
hh 2010-09-15 20:24 UTC
Ciekaw jestem jaki zwiazek z artykulem maja luzno dobrane zdjecia m.in. z wpodworka willi Rekin gdzie ma siedzibe towarzystwo eksploracyjne z Sopotu ?
bigben  - do hh 2010-09-17 12:05 UTC
Ano pewnie taki, ze zblizaja się wybory i pewnie ten pan bedzie w nich startował...teraz w kazdym medium bedzie tylko wiecej kandydatow na stolki...
Obserwator  - Znawcy Historii... z obowiązku/ 2010-09-18 19:17 UTC
Jeżel już zabieracie się do pisania czymś, to njpierw opanujcie odstawową wiedzę o poruszanej materii. Otóż major Henryk Dobrzański nie nosił żadeego tam pseudonimu Hubal. To wymysł komunistyczny. Pełne nazwisko majora to Henryk Hubal - Dobrzański. Pierwszy człon nazwiska to herb rodzinny. Otóż są dwie rodziny Dobrzańskich. Jedna to Sas-Dobrzańscy, zaś druga to Hubal - Dobrzańscy. Brat dziadka majora Henryka Hubal- Dobrzańskiego to doktor praw Piotr Hubal - Dobrzański. Otworzył drogę na salony galicyjskie Jackowi Malczewskiemu, którego to malarza był przyjacielem. Zamieszkał w Garnie koło Wolanowa. Zmarł w roku 1925. Jest pochowany na wolanowskim cmentarzu w rodzinnym grobowcu.
Pozdrawiam historyków. Ale jedynie tych z zamiłowania, a nie tych z obowiązku...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
HOT NEWS


Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja TSK24.pl nie bierze za nie odpowiedzialności.
Nick nie jest zastrzeżony dla jednego użytkownika.

Serwis nie ma obowiązku publikacji nadesłanych materiałów. Materiały nie zamawiane przez Serwis Informacyjny TSK24.pl  nie podlegają zwrotowi. Autorzy materiałów publikowanych w serwisie wyrażając zgodę na ich publikację przenoszą jednocześnie prawa do nich na rzecz Serwisu Informacyjnego TSK24.pl. Serwis zastrzega sobie również prawo do wykorzystywania zamieszczanych materiałów w celach promocyjnych i reklamowych na wszelkich polach ekspozycji. 


Copyright 2009 TSK24.pl - Wszystkie Prawa Zastrzeżone - Żadna część jak i całość materiałów zawartych w portalu TSK24.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie.

Wszelkie wyżej wymienione postępowanie bez pisemnej zgody wydawcy -  PPHU MPC-TECH ZABRONIONE!