Jerzy Stopa - Radny Miejski, członek Komisji Ładu Przestrzennego Gospodarki Gruntami i Ochrony Środowiska. Reprezentuje okręg nr. 4. Aktywny działacz społeczny, polityczny, sportowy. Założyciel Prawa i Sprawiedliwości w Skarżysku.
Czy udało się Panu zrealizować swoje plany z kampanii?
Realizacja planów konfrontuje się z możliwościami. Coś pomiędzy chcieć a móc. Chciałem by moje zamierzenia w Radzie nabrały realnego kształtu i po części tak się stało, lecz każdy chce mieć swój wkład. I tu zaczynają się negocjacje, ustalenia, a w efekcie priorytety przegłosowane większością. Więc realizacja planów to zbiorowe dzieło drużyny 23 reprezentantów.
Ile spraw, skarg zgłaszali Panu mieszkańcy?
Na dyżury przychodzili najczęściej ludzie aktywni, zainteresowani daną problematyką. Częściej ziomkowie proszą o zwrócenie uwagi na różne kwestie w miejscu zamieszkania lub telefonicznie. Cenię sobie taki bezpośredni kontakt z ludźmi, ponieważ to zbliża. Większa życzliwość to większe otwarcie się mieszkańców. Oficjalizm tworzy dystans, budzi niepokój.
Co Pan uważa za swój dotychczasowy największy sukces?
Wolałbym by o owocach mojej pracy mówili zainteresowani. Jeśli radny wymienia listę sukcesów to powiem , że chwalić się każdy może raz lepiej raz gorzej. Jednak osiągnięcia w kadencji to zbiorowe dzieło. Praca w komisjach, terenie, na sesjach była przekuwana na sukcesy. Za to wdzięczność należy się całej Radzie Miasta, Urzędowi Miasta z Prezydentem Romanem Wojcieszkiem na czele.
To pytanie można konkludować tak. Rada Miasta kończy swoją kadencję. Pomimo krótkich spięć nie czuję do nikogo dystansu w relacjach i rozstaję się ze wszystkimi w życzliwości. Sztuka dialogu jest rzeczą skomplikowaną. Czy to nie jest swoisty sukces?
Jakim sprawom poświęca Pan najwięcej czasu zasiadając w Radzie Miasta?
Tematyce Komisji, w której pracuję. Słabą stroną Polaków jest ład, porządek, ochrona dóbr, właściwa gospodarka. Bardzo dużo podróżuję. Gdy widzę te wartości funkcjonujące gdzie indziej, jest mi przykro, że w Skarżysku było trochę gorzej. Tym bardziej, że jestem estetą. Buntuję się przeciw wszelkiej patologii. Lecz to się zmienia na lepsze, zauważają to nasi mieszkańcy.
Czy uważa Pan, że radni mają realną możliwość wpływu na poprawę życia mieszkańców?
Właściwymi decyzjami, rozsądnym planowaniem i zarządzaniem budżetem, w końcu dobrymi uchwałami- tak. Ambicją Radnego winna być pełna solidarność i więź z mieszkańcami.
Jakie Pana zdaniem są plusy i minusy wynikające z pełnienia funkcji radnego?
Plusy to bezpośredni wpływ na wszelkie decyzje, kwestie miasta i mieszkańców. Możliwość wyartykułowania spraw społecznych, nabywanie wiedzy z zakresu spraw komunalnych reprezentatywność. Minusy - złe postrzeganie Radnych to zjawisko ogólne. Przebicie się z dobrą propozycją Radnego jest uzależnione od większości. Również interes polityczny często bierze górę nad potrzebą i uchwała nie przejdzie.
Jakie czynniki według Pana najbardziej ograniczają aktywność radnych?
W zasadzie dwa. Pierwszy to wspomniany wcześniej interes polityczny, a drugi czynnik wynikający z demokracji - większość. Można być aktywnym, lecz te 2 hamulce działają skutecznie. Lecz jest też lekarstwo- dialogi kompromis.
Co chciałby Pan ulepszyć w Skarżysku?
Wszystkie te czynniki, które wyniosły by Nasze Miasto do rangi miast zauważalnych w kraju, atrakcyjność dla inwestorów, dla turystyki. Mamy nie wykorzystany piękny Rejów. Skarżysko jest miastem, gdzie jodła występuje masowo na północy, a więc jodłowe szlaki turystyczne, rowerowe. To się wszędzie dzisiaj sprzedaje.
Jakie zatem decyzje powinny zostać podjęte żeby ułatwić rozwój Skarżyska?
Po pierwsze ścisłe współdziałanie z Powiatem, pozyskiwanie inwestorów w zakresie jakie miasto może zaoferować, pozyskiwanie funduszy dogodnych, szeroko rozpropagować walory Naszego Miasta.
Do końca kadencji zostało już kilka miesięcy, jakie ma Pan pomysły, co chce Pan zrobić?
Do końca zostało już niewiele czasu, lecz chciałbym by mieszkańcy doczekali się szybkich realizacji rozpoczętych inwestycji, nowych udanych rozwiązań w tej i przyszłej Radzie, do której chciałbym kandydować, oraz dumy z Miasta w którym żyjemy.
Czego można Panu życzyć, o czym marzy radny?
Satysfakcji mieszkańców Skarżyska, za mój wkład, wkład Radnych tej kadencji w egzystencję Naszej małej Ojczyzny, z którą związaliśmy nasz los. Wyborcom zaś trafnej oceny i dobrego wyboru swojego reprezentanta do przyszłe Rady Miasta. A za ten wybór moim wyborcom z Okręgu nr.4 po trzykroć dziękuję również za współpracę i życzliwość.
Dziękujemy za rozmowę
© Ewelina Adamczyk /TSK24 Team
|
taaa, brońcie juszcza
znalazł się jeden odważny który ...
w pełni zgadzam się z przedmówca...
Panie Dyrektorze...DZIĘKUJEMY......
Słuchaj Anonimowy ty na temat pr...