Gorącym tematem dwóch ostatnich sesji Rady Miasta była budowa lodowiska w Skarżysku. Widać propozycja była drażliwa, bo podzieliła radnych na dwie koalicje. Jedni byli „za”, drudzy „przeciw”. Nie zabrakło również argumentacji każdej ze stron o słuszności lub „nie” tej inwestycji. W końcu, wynik drugiego głosowania zadecydował. Będziemy mieli lodowisko i to pełnowymiarowe.
Mimo podjętej decyzji wątpliwości pozostały. W opinii społecznej temat wraca jak bumerang i mnoży pytania: Czy nas na to stać? Jakie będą koszty utrzymania? Czy lodowisko może być magnesem dla inwestorów? I wiele innych. Z punktu widzenia promocji miasta taki obiekt jak lodowisko jest mocnym atutem, który może przynieść wizerunkowe korzyści. Pod warunkiem, że będzie on ekonomicznie opłacalny i zadbany. Radni, którzy głosowali za budową lodowiska cieszą się i zacierają ręce z wygranej. Co jednak trapi tych, co byli przeciwni tej inwestycji?
Rozmowa z Bogusławem Ciokiem – przewodniczącym Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej.
Dlaczego jesteście przeciw budowie lodowiska w Skarżysku?
- To nieprawda. Nie jesteśmy za tym żeby lodowiska w mieście nie było. Jesteśmy za tym żeby powstał obiekt, ale na miarę naszych potrzeb, a przede wszystkim możliwości.
Jednak lokalne media podały…
- To akurat była taka nośna informacja dla nich. Jeszcze w poprzedniej kadencji osobiście podjąłem decyzję o tym, że w Skarżysku powinno być lodowisko. Zaraz obok hali sportowej, bo te dwa obiekty miały ze sobą współdziałać. To znaczy w momencie chłodzenia płyty lodowiska ciepło wytwarzane przez agregaty miało być wykorzystane do ogrzewania hali sportowej, co mogło zmniejszyć koszty jej ogrzewania w granicach 20-30 procent. To miało być lodowisko sezonowe o wymiarach 20mx30m, otoczone bandą i przykryte namiotem o konstrukcji aluminiowej. Takie obiekty są popularne w krajach skandynawskich. To są typowo rekreacyjne lodowiska z możliwością uprawiania hokeja i innych zabaw na lodzie. Niestety halę wybudowano a ta koncepcja upadła. Nie wiem, dlaczego bo uważam, że to było bardzo dobre rozwiązanie.
Ale w zeszłym roku temat lodowiska powrócił?
- Tak. Nagle, dość „dziwnie”, pojawiła się koncepcja lodowiska przewoźnego, które najpierw miało stanąć na „plantach” a później … właściwie nie wiem gdzie? Uważam, że takie lodowisko przewoźne, przenośne nie jest doskonałe. Koszt też był niebagatelny, bo w granicach 1 mln 600 tys. złotych. Inwestowanie w coś prymitywnego, coś, co kosztuje i nie daje gwarancji eksploatowania jak należy nie miało najmniejszego sensu. W związku z tym, ja i część radnych, wróciliśmy do koncepcji lodowiska koło hali sportowej, ale na miarę naszych możliwości i potrzeb. I na ten właśnie cel przeznaczyliśmy w wieloletnim planie inwestycyjnym kwotę 3, 5 mln złotych. Nagle okazało się, że
w projekcie uchwały, którą dostaliśmy na sesji koszt budowy lodowiska zwiększył się o 4 mln złotych. I będzie to lodowisko pełnowymiarowe, czyli 30m x60m.
Czy wcześniej mieliście jakieś informacje na ten temat?
- Pojawiły się jakieś na komisji oświatowej. O ile pamiętam nawet polemizowałem na ten temat z prezydentem Małkusem, który uzasadniał, dlaczego tak ma być.
Czy już wtedy pojawiła się kwota 7, 5 mln złotych?
- Nie! Kwota nie padła. Absolutnie! Mówiło się o kwocie podobnej, że takie lodowisko a mniejsze to jest podobna kwota. Z tym się nie można zgodzić. Jak można powiedzieć, że koszty budowy lodowiska o powierzchni 600 metrów kwadratowych są takie same jak lodowiska o powierzchni 1800 metrów kwadratowych? Przecież koszta są o wiele wyższe? Podobnie jest przy utrzymaniu. Kolejną sprawą jest dotacja z Ministerstwa Sportu. Nie ma możliwości pozyskania 50 procent gdyż to lodowisko nie będzie strategicznym obiektem dla polskiego sportu. Czyli można liczyć tylko na 33 procent. Trzeba też wiedzieć, że ta inwestycja spowoduje zwiększenie zaciągniętych przez nas kredytów. W tej chwili mamy już 30 mln a może być i 40 mln na ten rok, bo taki jest założony deficyt budżetowy. Także pozyskanie środków unijnych jest pułapką, na którą już wiele samorządów się złapało. Bo do wszystkiego trzeba dołożyć środki własne. I dlatego zgodzę się pozyskiwać fundusze, ale pod warunkiem, że będziemy realizować takie inwestycje, które są niezbędne. Dla przykładu podam. Tak fajnie miało być z Miejskim Centrum Kultury. Miało być zdecydowanie większe dofinansowanie na remont. Nagle okazało się, że na pierwszy etap, który realizujemy na kwotę 18 mln złotych, środków zewnętrznych jest tylko 6 mln. Czyli z własnej kieszeni, z kredytów, musimy dołożyć 12 mln złotych. Następny etap ma kosztować 12 mln złotych a całość inwestycji opiewa na 30 mln. Włos się na głowie jeży ile jeszcze dołożymy.
Czyli nie było z wami żadnych konsultacji w tej sprawie ze strony prezydenta?
- No… z nami nie było. To znaczy wcześniej była, ale do kwoty 3, 5 mln. Właściwie postawieni zostaliśmy przed faktem dokonanym. Ponieważ projekt za 90 tys. złotych został już wykonany zadałem prezydentowi pytanie: czy dając do zrobienia projekt na lodowisko nie było informacji, jaką kwotą dysponuje samorząd na realizację tej inwestycji? Pełnowymiarowe lodowisko ma kosztować powyżej 7, 5 mln złotych. Ale czy za taką powstanie? Trudno powiedzieć, bo ostatnie inwestycje np. fontanna przy ulicy Norwida – zaczęła się od kwoty, 300 tys. a skończyła na 1 mln. Albo plac za Miejskim Centrum Kultury. W wieloletnim planie inwestycyjnym założone było 1, 1 mln złotych i tyle rada zaakceptowała. Nagle pojawiła się kwota 5 mln. Teraz okazało się też, że między tym placem a samym budynkiem MCK został pominięty pas gdzie są schody. Do całej inwestycji trzeba jeszcze dołożyć kolejny milion złotych żeby to zrobić.
Nie był przewidziany w projekcie skweru Staffa?
- Uszło uwadze.
Jeżeli cały plac brany był pod uwagę jak można było pominąć tę integralną część?
- Też zadaję sobie to pytanie?
W strukturze Urzędu wszelkie decyzje podejmuje prezydent, ale czy nie powinno być tak, że w pewnej części powinny być one konsultowane z Radą Miasta?
- Uważam, że było by to w dobrym tonie. Bo jeżeli na przykład w wieloletnim planie inwestycyjnym założone kwoty w późniejszym czasie mają ulec zmianie na większe, to warto byłoby się spotka parę razy i poznać powody takiego wzrostu.
taaa, brońcie juszcza
znalazł się jeden odważny który ...
w pełni zgadzam się z przedmówca...
Panie Dyrektorze...DZIĘKUJEMY......
Słuchaj Anonimowy ty na temat pr...