Start Publicystyka Wywiady Szukam swojej drogi
      REDAKCJA TSK24.pl   TEL. 795 913 666   e-mail: redakcja@tsk24.pl

Informacje

Kino Centrum

 

Kącik literacki

Galeria CO-ARTO

Archiwum

 

Kontakt

HOT NEWS
Szukam swojej drogi Drukuj
Wywiady
sobota, 26 marca 2011 12:19
…Dajesz pozytywny snobizm ludziom, którzy szukają wyższych wartości… – tak kiedyś ocenił jej wokalny występ Kuba Wojewódzki w telewizyjnej edycji „Idola”. Inspirowana osobowością Evy Cassidy i Adele odnalazła swój muzyczny styl, który w połączeniu z doskonałym feelingiem i głosem światowej skali przyciąga coraz większą uwagę publiczności zbierając przy tym dobre recenzje krytyków muzycznych.

Jest znana z polskiej edycji „Idola” i „Szansy na Sukces”. Wystąpiła w „Debiutach” na 44 Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W 2009 r. została laureatką I nagrody w XII Konkursie „Pamiętajmy o Osieckiej”.


Wywiad z Dominiką Kasprzycką, wyróżnioną tytułem „Nadzieja roku 2010” przez Marzenę Okłę Drewnowicz, posłankę na Sejm RP.

Otrzymałaś niedawno wyróżnienie „Nadzieja roku 2010”. Czy nie masz wrażenia, że „coś” darzyło się za późno? Przynajmniej o parę lat?
- Dla mnie osobiście jest to niesamowicie ważne wyróżnienie. Kiedy mówiłam o tym znajomym każdy reagował tak samo. Był zadowolony. Chociaż nie mieszkam już w Skarżysku, bo kilka lat temu wyjechałam do Warszawy, to nadal jestem tutaj mile wspominana. I nie tylko dla tego, że tu jest mój rodzinny dom. Ludzie pamiętają mnie z telewizyjnego „Idola”. Lubię to miasto. I dla tego to wyróżnienie jest dla mnie ważne. Czuję się nim zaszczycona.

Czy równie takie same emocje towarzyszyły Ci podczas finałowego konkursu „Pamiętajmy o Osieckiej” gdzie zdobyłaś pierwsze miejsce?
- Tak, ale tam był inny rodzaj emocji i uczuć. To był ogólnopolski konkurs i duża rywalizacja. To nie było wyróżnienie za jakąś tam twórczość tylko za konkretny występ. Zdecydowanie to było dla mnie ważne wydarzenie, ponieważ zawsze chciałam wziąć udział w dwóch festiwalach: Osieckiej i piosenki studenckiej. Jeden jest poza mną. Co z drugim? To się okaże.

Finałowy konkurs odbył się w Studiu im A. Osieckiej w radiowej „Trójce”, ale koncert galowy w Teatrze Muzycznym ROMA. Wystąpić na scenie gdzie triumfował wtedy musical „Upiór w operze” było chyba dużym wyróżnieniem dla młodego artysty? Czy ten sukces miał jakiś wpływ na Twoje artystyczne plany?
- Jakieś spektakularne propozycje z tego nie wyniknęły. Ale ja nie podchodzę do tego w ten sposób, że jak idę do jakiegoś programu, czy biorę udział w jakimś konkursie to koniecznie z tego powodu muszą być konkretne propozycje albo nagranie płyty. Dla mnie ważny jest ten jedyny cel: konkurs lub program. A jeśli z tego wynikną jakieś profity?  To jest cudownie!

Pamiętasz swój pierwszy występ?
- Tak. Miałam w tedy … chyba pięć lat. Ale taki mój pierwszy, poważniejszy występ … to jak miałam już dziesięć.

Aktualnie jesteś na I roku Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Za kilka miesięcy kończysz studia  w Szkole Muzycznej II Stopnia im. Fryderyka Chopina w Warszawie. A co z pedagogiką? Przecież od niej zaczynałaś naukę na wyższej uczelni?
- Nie, nie! To już jest nie aktualne. Pedagogikę skończyłam nie z racji tego, że ukończyłam te studia, ale ja je po prostu rzuciłam. Uznałam, że to kompletnie nie jest dla mnie ważne. Utwierdziłam się w przekonaniu, że tak naprawdę chcę robić to, co robię. Śpiewać dla ludzi i nauczać śpiewu. Mam kilku swoich uczniów i mam nadzieję, że to się będzie jakoś rozwijało. To sprawia mi niesamowitą radość i satysfakcję.

Na Twój muzyczny styl wpływ maiły takie indywidualności jak: Evy Cassidy, Sarah McLachlan. Teraz fascynuje Cię Adele. Czy był ktoś jeszcze?
- Chyba raczej nie. Ale muszę się przyznać, że Sarah McLachlan i jej cover „Angel” przyniosła mi dużo szczęścia. Wykorzystywałam ją na różnych przeglądach i festiwalach do granic możliwości.

Który z gatunków muzycznych najbardziej Tobie odpowiada?
- Zarówno wspomniana Adele jak i szkoła muzyczna pokazały mi, że nie mogę zamykać się na jakieś konkretne style muzyczne. Kiedyś wydawało mi się, że nie mogę zaśpiewać piosenki Budki Suflera, bo to potrafi tylko Cugowski ze swoim ochrypniętym głosem. A jednak podjęłam się kilku utworów. Teraz wiem, że tak naprawdę nie ma konkretnych utworów i stylów muzycznych, w których bym się nie odnalazła. Wcześniej uważałam, że z moim głosem mogłam zaśpiewać tylko jakąś rzewną balladę. Dzisiaj wiem, że mogę o wiele więcej.

Na ogół śpiewasz liryczne nastrojowe ballady, ale na jednej z płyt rockowego zespołu Red Bridge jest piosenka „Chains of, Love”, którą wykonujesz razem z liderem tego zespołu. Osobiście uważam, że jest to bardzo interesujące wykonanie, tylko skąd ten pomysł?
- Myślę, że zespół od początku miał taki zamysł żeby na ich mocno rockowej płycie znalazło się zupełnie coś innego. Taki bonus dla osób, które lubią słuchać ostrej muzyki. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam wziąć udział w tym nagraniu i udzielić głosu w tej piosence. To było ciekawe doświadczenie. Chyba wyszło dobrze?

To może teraz dwa słowa o projekcie Moodlight? Gdzie można Ciebie zobaczyć i posłuchać smooth jazzowych coverów w Twoim wykonaniu?
- Występuję razem z Adamem Sławińskim, artystą Filharmonii Narodowej w Warszawie, który jest kompozytorem i aranżerem w naszym duecie. Najczęściej grywamy w warszawskich klubach, ale zdarzają się też koncerty poza stolicą. Nie dawno mieliśmy okazję zagrać w Bliżynie.

Oceniając z perspektywy czasu Twoją artystyczną drogę, myślisz, że osobie zdolnej i utalentowanej ciężko jest wejść do show biznesu w naszym kraju?
- Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo tak naprawdę w nim nie jestem. No, przynajmniej dwoma nogami. Z resztą ja nie mam takiego parcia na show biznes. To mnie nie kręci. Lubię występować, śpiewać dla ludzi, bo to sprawia mi ogromną przyjemność, ale nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Na pewno jest to ciężka praca i dużo wyrzeczeń, choć ja tego tak nie odczuwam, bo lubię to, co robię.

Czy to prawda, że brałaś udział w castingu do polskiej edycji programu X-Factor?
- Tak. Przeszłam przez pierwszy casting, ale na drugim etapie już odpadłam. Wcale nie żałuję, że wzięłam udział w tym programie i że tak szybko to się dla mnie skończyło. To mi dało dużo do myślenia. Teraz wiem, że telewizja i show biznes pojęty w ten sposób to nie jest miejsce dla mnie. Ja szukam swojej drogi.

Twoje plany na przyszłość i czego należałoby Ci życzyć?
- Mam jeszcze milion rzeczy do zrobienia nie tylko w życiu muzycznym. Przede wszystkim chcę ukończyć studia, znaleźć stałą pracę i dużo śpiewać. Mam tak wiele marzeń, że proszę mi życzyć, żeby, chociaż niektóre z nich się spełniły.  Tak jak moim rodzicom, którzy wierzyli we mnie i w to, co robię. Przecież bez ich pomocy nic takiego by się nie wydarzyło?

© Rozmawiał: Maciej Wesołowski


 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Anonimowy 2011-03-27 05:21 UTC
to ile jeszcze lat będzie pani szukać swojej drogi muzycznej ??? 10,20??
realista 2011-03-27 10:02 UTC
Ile można wspominać że była w Idolu i że była w szansie na sukces?
To było kilka lat temu!
Pewnie nawet cytowany na początku wojewódzki jej nie pamięta.
ce.i 2011-03-27 11:44 UTC
i tak wyglada wlasnie nasza mala lokalna spolecznosc... jak komus cos wyjdzie w życiu to odrazu jest krytykowany...
realista 2011-03-27 13:58 UTC
A co jej wyszło w życiu?
Uczestnictwo w Idolu?
Jedyne osiągnięcie to występ w Opolu.
Wygrana w konkursie w 2009? Super, gratulacje.
Tylko że to było w 2009! Przez 3 następne lata nic się nowego nie wydarzyło!
I po co to non stop mielić w mediach?
Za 50 lat też powstanie taki wywiad, i każdy ma być zachwycony że ktoś ponad 50 lat temu występował w Idolu albo wygrał jakiś konkurs?

Olistka 2011-03-27 16:37 UTC
"i tak wyglada wlasnie nasza mala lokalna spolecznosc... jak komus cos wyjdzie w życiu to odrazu jest krytykowany..."


I właśnie dlatego najlepiej ukrywać swoje sukcesy.
obserwator  - Do realisty 2011-03-27 18:38 UTC
Skoro nie odpowiada Ci ten wywiad to go nie czytaj. Spróbuj osiągnąć 10% tego co Dominika i wtedy zabieraj głos. Za 50 lat Dominika będzie miała satysfakcję, że chciało jej się realizować własne ambicje.
skarzyszczanin 2011-03-28 06:43 UTC
Prosze sie nie przejmowac krytykantami,prosze robic swoje. My bardzo w Skarzysku Pania doceniamy i sledzimy sukcesy. Szkoda tylko,ze Pani Okla-Drewnowicz uzyla Pania do wlasnej promocji. Ale trzeba i o tym pamietac,ze ludzie sa rozni. Pozdrowienia.
Morfem  - Do realisty 2011-03-28 16:12 UTC
Pani Dominika jest bardzo zdolną wokalistką. A miarą sukcesu i robienia tzw. kariery nie jest bywanie w mediach i kolorowych pismach. Z resztą Pani Dominika w powyższym wywiadzie sama przyznała, że nie jest to Jej celem. Zainteresowani tematem wiedzą kiedy i gdzie można posłuchać tej wokalistki. Wiedzą również o Jej sukcesach na różnych festiwalach, które nie trącają komercyjną tandetą. Trzeba wspierać lokalne talenty i spoglądać na tych młodych ludzi z perspektywy ich nieprzeciętnych możliwości. Nieporozumieniem jest dla mnie wypominanie OSIĄGNIĘĆ z przeszłości.
Pani Dominiko, życzę sukcesów i stuprocentowej satysfakcji z muzycznych przedsięwzięć :)
Arek  - Wstyd mi. 2011-03-30 19:48 UTC
"Kocham tę ziemie, ale ludzi nie kocham" Czuje wstyd i zażenowanie. Ralisto zanim nastepnym razem bedziesz oceniał publicznie czyjesz dokonania zastanow sie co sam osiagales. Nie sledzisz dalszych dokonan Dominiki wiec co mozesz wiedziec o jej osiagnieciach? Jeśli oceniasz czyjas kariere przez pryzmat ekranu swojego telewizora to nigdy nie dowiesz sie czym jest prawdziwa muzyka, poniewaz malo jets tam miejsca dla utalentowanych artystow. Raczej wysuszy Cie to z ostakow wrazliwosci wypełnając tandetą i wyjałowioną pseudo sztuka.
zbysz32  - Popieram 2011-07-28 01:45 UTC
Arek, popieram Cię w 100%, a nawet w 300%. Za 5 lat nikt nawet nie będzie pamiętał kto to był Gienek Loska, Szpak, Doda chyba że zginą tragiczną śmiercią. Sukces w Idolach, X Faktor czy w innych temu typu programach telewizyjnych nie jest powodem do szczycenia się. To jest najzwyklejsza komercja. Póki ktoś jest na topie, jest okazja do zarobienia kasy. Najczęściej życie później weryfikuje tą osobę, a zazwyczaj ginie ona w pogoni za sławą i zatraca się (przykładem jest chyba Michał Wiśniewski, o którym już coraz ciszej, a z czasem wogóle przestanie być obecny w mediach). Dominika jest stosunkowo młodą osobą, która ma przed sobą całe życie. Życzę jej szczęścia i pogody ducha, a częstotliwość pokazywania się w mediach nie jest miarą, wg której ocenia się, czy ktoś jest zdolny, czy nie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
HOT NEWS


Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja TSK24.pl nie bierze za nie odpowiedzialności.
Nick nie jest zastrzeżony dla jednego użytkownika.

Serwis nie ma obowiązku publikacji nadesłanych materiałów. Materiały nie zamawiane przez Serwis Informacyjny TSK24.pl  nie podlegają zwrotowi. Autorzy materiałów publikowanych w serwisie wyrażając zgodę na ich publikację przenoszą jednocześnie prawa do nich na rzecz Serwisu Informacyjnego TSK24.pl. Serwis zastrzega sobie również prawo do wykorzystywania zamieszczanych materiałów w celach promocyjnych i reklamowych na wszelkich polach ekspozycji. 


Copyright 2009 TSK24.pl - Wszystkie Prawa Zastrzeżone - Żadna część jak i całość materiałów zawartych w portalu TSK24.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie.

Wszelkie wyżej wymienione postępowanie bez pisemnej zgody wydawcy -  PPHU MPC-TECH ZABRONIONE!