|
Słowo na niedzielę
|
|
czwartek, 17 maja 2012 21:10 |
Niebo dla mnie!
Jak bardzo współcześni ludzie różnią się od Apostołów stojących i wpatru¬jących się w niebo. Dziś nikt nie ma czasu, by się zatrzymać, wszyscy się śpieszą. Zamiast wpatrywać się w niebo, ludzie mocno zapatrzeni są w ziemię. Już Adam Mickiewicz wyraził to lakonicznie w aforyzmie: „Ludzie wiele spraw mają w swojej pieczy. O wszystkim myślą, prócz tej jednej rzeczy". O wszystkim myślimy: o miłości, sukcesie, karierze, bogactwie, powodzeniu. A o niebie? O tym niech starzy ludzie myślą! Czy jednak niebo naprawdę istnieje i jakie ono jest? |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
poniedziałek, 14 maja 2012 20:29 |
Znamy doskonale stare polskie powiedzenie „Serce nie sługa". Wyraża ono przekonanie, że nie można nikogo zmusić siłą do miłości, ani też tej miłości nakazać. A jednak... Jezus mówi do swoich uczniów: To wam przykazuję, byście się wzajemnie miłowali. Mówi także o związku tej miłości z przykazaniami: Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej. Jak Pan Jezus może żądać od nas miłości, czy nakazywać miłość? Przecież potocznie myślimy o miłości jako o czymś, co pojawia się w naszym sercu nagle i nie mamy na to zbyt wielkiego wpływu.
Przykazanie Jezusa o miłowaniu innych może budzić nasze wątpliwości tylko wtedy, jeżeli identyfikujemy miłość z uczuciem. A czyni tak większość z nas. Wiemy, że serce to nie sługa i nie możemy rozkazywać naszym uczuciom. Nie mamy możliwości decydować o naszych uczuciach dzisiaj, ani planować ich na jutro. Uczucie to „lubienie" kogoś. Niestety, nie mamy nad uczuciami całkowitej kontroli. W tym znaczeniu Chrystus nie nakazuje nam „lubić" każdego. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
sobota, 28 kwietnia 2012 20:57 |
Pasterz to przewodnik…
Jezus z owieczką na ramionach…Dobry Pasterz. Ten sielankowy wręcz obraz ma jednak swoje głębokie uzasadnienie i odnosi się do rzeczywistości, która dotyka konkretnych doświadczeń ludzi. W Ziemi Świętej do dziś stosuje się wypas owiec, który zupełnie różni się od znanych nam wyobrażeń, chociażby z górskich wędrówek po Tatrach czy Bieszczadach. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
piątek, 20 kwietnia 2012 20:31 |
W blasku Paschalnej Świecy…
Czas goi rany. Stwierdzenie wyświechtane i nieprawdziwe dla tych, co cierpią naprawdę.
Bardziej identyfikują się z nim ci, co od prawdziwego bólu chcą uciec, bądź mają na sumieniu cierpienia innych. Złudny jest obraz pustyni, która pod lekko falującym piachem skrywa okrutną prawdę o tragedii, która dokonała się całkiem niedawno. Zatarte ślady, to tylko chwilowy
i fałszywy spokój. Ten sam wiatr odsłania ludzkie kości i każe powrócić do zapomnianych już pytań o los tych, którzy przed nami wybrali się w tę niezwykłą podróż przez doczesne życie. Mądrość Ojców Pustyni rodziła się właśnie z takiej odważnej konfrontacji z prawdą. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
sobota, 31 marca 2012 15:18 |
Dzisiejsza liturgia rozpoczyna uroczystości paschalne. Znajdujemy się pośród ludzi, którzy rozradowani biegną na spotkanie z Jezusem wstępującym do świętego miasta. Chwilę później wysłuchujemy Pasji, która według relacji św. Marka daje nam ostateczną odpowiedź na pytanie: Kim jest Jezus? To pytanie przenika całą Markową Ewangelię. W Pasji misterium Chrystusa znajduje swoją pełną odsłonę: Jezus ukazany jest jako prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
piątek, 23 marca 2012 18:53 |
„Panie, chcemy ujrzeć Jezusa”
Dzisiejsza Ewangelii ma dosyć istotne znaczenie dla naszej wielkopostnej duchowej wędrówki. Krótko przypomnijmy: oto Jezus wybrał się do Jerozolimy na Święto Paschy. Pojawią się tam także nieliczni Grecy, którzy przychodzą do Filipa i mówią do niego: „Panie, chcemy ujrzeć Jezusa". Chcemy ujrzeć, znaczy chcemy poznać Jezusa. Ale czy na pewno? To pytanie, które także i my powinniśmy często sobie stawiać. Przecież także i my chcemy Go poznawać i zbliżać się do Niego ciągle na nowo, tak jakbyśmy Go nigdy nie widzieli, ponieważ nigdy nie można poznać Go do końca. Praktycznie każdego dnia powinniśmy odczuwać w sobie to pragnienie. Ale kto nas do Niego zaprowadzi; kto nam Go wskaże; kto nam Go pokaże? |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
sobota, 17 marca 2012 20:57 |
Bóg posłał Syna swego aby świat został zbawiony
Lektura Słowa Bożego z dzisiejszej niedzieli, zachęca nas przede wszystkim do dokonania refleksji nad faktem, że życie ludzkie jest drogą powrotną do domu Ojca. Co ważne, człowiek podąża nią nie sam, ale we wspólnocie. Dlatego los naszych braci nie powinien być nam obojętny. Kościół, a zatem każdy chrześcijanin czuje, że winien coraz bardziej i więcej żyć z Chrystusem i w Chrystusie, aby samemu móc dawać życie temu, kto znajduje się „w mroku i cieniu śmierci". Nieustannie patrząc na Niego, ukrzyżowanego i wywyższonego, wspólnota chrześcijańska może podsycać płomień nadziei. Śmiało można powiedzieć, że Chrystus, Kapłan i Ofiara, jest swoistym obrazem, poprzez który Ojciec niebieski informuje nas o swojej bezgranicznej miłości, objawia swój plan zbawienia i zachęca nas do przyjmowania swojego daru. Jako ludzie pragniemy, co prawda, życia, ale rzeczywistość śmierci nie jest nam obojętna, co więcej, dotyka nas i zewsząd otacza. Aby jednak życie mogło wzrastać i rozwijać się, trzeba, abyśmy ustawicznie korzystali ze źródła życia, jakim jest Chrystus; trzeba też, abyśmy z naszego obecnego życia uczynili jeden wielki dar. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
wtorek, 13 marca 2012 19:05 |
Dom Ojca – domem modlitwy
Scena z dzisiejszej Ewangelii jest dość wyjątkowa. Wyjątkowe jest też zachowanie i postępowanie Chrystusa. Zbawiciel, zawsze łagodny i cierpliwy, jawi się z biczami w ręku, wypędza bydło i wywraca stoły. Świątynia jerozolimska była chlubą narodu wybranego. Miejsce "Święte świętych" otoczone było trzema dziedzińcami i portykami. Scena opisana w dzisiejszym fragmencie Ewangelii działa się na zewnętrznym dziedzińcu, przeznaczonym również dla pogan. Tu byli kupcy sprzedający zwierzęta ofiarne i bankierzy wymieniający monety rzymskie na monety ofiarne, a przy tym pobierający duży procent zysku. Słowem, był to prawdziwy jarmark. Uniesiony słusznym gniewem i gorliwością o dom Boży Chrystus uplótł bicz i zaczął wypędzać zwierzęta, powyrzucał ze świątyni wszystkich handlujących, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, i nie róbcie z domu Ojca mego targowiska". Fakt ten stał się okazją dla Chrystusa do objawienia znaku w imię, którego działał. Znakiem tym i mocą jest On sam. On, który jest nie tylko świątynią, ale świętością, Bogiem samym. „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo." Nie pojęli tych słów, bo „mówił o świątyni swego ciała". Mówił o swoim Zmartwychwstaniu. |
|
Czytaj dalej…
|
|
Słowo na niedzielę
|
|
sobota, 03 marca 2012 23:27 |
Co widać z góry…
Góry w Ziemi Świętej nie należą do najwyższych na świecie. Nikt z wielkich alpinistów nie potraktuje poważnie tych niewielkich wzniesień. Próżno szukać też doniesień prasowych o zdobyciu góry, na którą można dziś dostać się za pomocą żwawego busa. A jednak nie można zlekceważyć NAJWAŻNIEJSZYCH GÓR ŚWIATA. Pośród nich wyłania się Góra Tabor. Liturgia Kościoła dwukrotnie zaprasza na to niezwykłe wzgórze. W święto Przemienienia Pańskiego i w II Niedzielę Wielkiego Postu. Cóż tak niezwykłego kryje w sobie ta góra, która dla geografów jest tylko jedną z wielu… |
|
Czytaj dalej…
|
|
Czy te podwyżki będą tak wałkowa...
po co podwyższać ceny biletów,sk...
właśnie jest tak jak ktoś wyżej ...
I widzisz-klamiesz na dzien dobr...
Pan Sawina nigdy nie był doktore...