|
Trzeba nam wciąż pielgrzymować do Betlejem, na Golgotę, do Wieczernika po lekcję miłości. Dzisiejszy świat bardzo potrzebuje uczyć się drogi serca, lekcji prawdziwej miłości. Kultura nasza, chrześcijańska, staje wciąż wobec wielkiej szansy, by przeprowadzać rehabilitację miłości.
Tylko ludzie nauczeni miłości mogą wnieść w życie to, na co czeka świat wszystkich czasów. Dlatego wciąż trzeba się nam nawoływać do pracy nad sercem i wciąż na nowo zapisywać do szkoły, gdzie uczą prawdziwej miłości. Do tego wzywał świat w czasie brutalnej eksterminacji słabych Janusz Korczak, który towarzyszył dzieciom żydowskim prowadzonym na śmierć, by wraz z nimi umrzeć w piecu krematoryjnym.
W dzisiejszej Ewangelii ludzie stawiają Bogu pytania o miłość. Nie było to pytanie pochodzące całkiem ze szczerego serca. Było za¬nieczyszczone zawiesinami chęci wystawienia Pana Jezusa na próbę, a więc było prowokacją, a jednak Syn Boży potraktował je bardzo poważnie i dał na nie odpowiedź. Stał się tym samym Nauczycielem miłości. „Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony
w Piśmie, zapytał! wystawiając Go na próbę: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie! jest największe?»". On mu odpowiedział. Bóg lubi, gdy Go pytamy o miłość, czym ona jest w swej istocie, skąd pochodzi, jakie są jej źródła, dokąd prowadzi. Lubi zwłaszcza, gdy ją chcemy wyrażać całym życiem i nawet śmiercią. Takiej miłości trzeba się jednak wciąż uczyć.
ks. Jerzy Karbownik
|
taaa, brońcie juszcza
znalazł się jeden odważny który ...
w pełni zgadzam się z przedmówca...
Panie Dyrektorze...DZIĘKUJEMY......
Słuchaj Anonimowy ty na temat pr...