Czytając ostatnie komentarze naszych czytelników dotyczące bałaganu na nowo otwartym „Lodowisku Miejskim” postanowiliśmy porozmawiać na ten temat z Krzysztofem Randlą – dyrektorem MCSiR.
Komentarze, o które pytaliśmy dyrektora Randli dotyczyły w głównej mierze bałaganu w obsłudze, płatności za lodowisko w przypadku, kiedy do użytku oddane było tylko 3/4 powierzchni tafli, czasu oczekiwania na wejście i sprzedaży biletów bez gwarancji możliwości wypożyczenia łyżew.
Jeśli chodzi o przypadek, kiedy część lodowiska została wyłączona z użytku dyrektor wytłumaczył, że wina była po stronie Zakładu Energetycznego i awarii , która była usunięta w tym samym dniu. Przy takiej ilości chętnych (według danych podanych przez Krzysztofa Randlę około 1000 osób dziennie) kasjerka nie była w stanie informować, każdego z osobna o awarii. Trwają prace nad instalacją nagłośnienia – wtedy stosowne komunikaty będą podawane drogą radiową.
Jeśli chodzi o czas oczekiwania do okienka kasowego – zainteresowanie lodowiskiem zaskoczyło nas wszystkich, przerosło nasze możliwości techniczne, ponieważ ludzie czekają po półtorej godziny na bilet i się na to godzą. My natomiast analizujemy sytuację, zainteresowanie nie spada i musimy się mierzyć codziennie z takimi sytuacjami, które występują i klienci mają prawo być niezadowoleni – mówi i przeprasza dyrektor Randla.
- Rozwiązaniem problemu może być uruchomienie drugiej kasy na hali oraz karnetów dla tych co chcą korzystać z lodowiska częściej – dodaje dyrektor.
Brak gwarancji wypożyczenia łyżew przy zakupie biletu związany jest z tym, że kasjerka nie wie jakie łyżwy są dostępne w wypożyczalni. Trwają prace nad rozwiązaniem tego problemu.
Wypożyczalnia lodowiska w tej chwili ma w magazynie 300 par łyżew od numeru 29 do 47 a występują sytuacje gdy na jeden rozmiar zgłasza zapotrzebowanie 30 osób – nie ma chyba w Polsce lodowiska, które jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu wszystkich klientów w jednym momencie – mówi dyrektor MCSiR. Dyrektor liczy na to, że osoby, które raz skorzystają z lodowiska i spodoba im się taka forma rekreacji kupią własne łyżwy i zapotrzebowanie na łyżwy z wypożyczalni będzie stopniowo maleć.
Jak zaznacza Krzysztof Randla problemy powinny zniknąć do końca roku. Od 1 stycznia będzie zwiększona obsługa oraz większa dyscyplina na lodowisku ponieważ będzie podpisana umowa z firmą ochroniarską, żeby przeciwdziałać pewnym patologiom, które występują przy tak dużej ilości osób na tafli dzięki czemu wzrośnie bezpieczeństwo i dyscyplina.
Dyrektor Randla pragnie wszystkich korzystających z lodowiska przeprosić za niedogodności i prosi o wyrozumiałość. Z czasem problemy będą eliminowane dzięki czemu korzystanie z obiektu będzie jeszcze łatwiejsze i bezpieczniejsze.
Zapraszamy do wysłuchania audio z naszej rozmowy z dyrektorem MCSiR, które zamieszczamy ponieżej.
Jezeli Pan Dyrektor Juszczyk byl...
Ubolewajmy wszyscy nad odejściem...
Panie Dyrektorze Juszczyk był Pa...
No to ciekawe kiedy teraz rozpoc...
Jak dla mnie nie ma reguły jakoś...