Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.

Kontakt z redakcją: tel. 795 913 666 redakcja@tsk24.pl

Połów dorsza na Bałtyku

Zaplanowaliśmy po raz kolejny wspólny wyjazd na połowy dorsza z Kołobrzegu w kierunku Bornholm. Decyzja o wyjeździe zawsze zapada kilka godzin wcześniej, poniewaz czekamy na potwierdzenie pogody na morzu.
Wyjazd ze Skarżyska o godz. 12 w południe. Na miejscu tj. w Kołobrzegu jesteśmy na godz. 21. Reszta przygotowań do wyprawy to zajęcie miejsca do połowu, przygotowanie koja i oczywiście uzbrojenie wędziska. Wypłynięcie z portu w określonym kierunku zaplanowano na godz.24. Można iść spać, podziwiać morze lub zapoznać się z wędkarzami, z którymi będziemy spędzać czas na statku. I tak zejdzie nam do godz. 6 rano.Gdy przyjdzie juz upragniona godz.6.30 wszyscy udajemy się na pokład i zaczyna się wędkowanie. Niesamowita przygoda. Morze i statek, czasami duża fala, silny wiatr - sztorm 3,4; najwięcej było 6 w skali beauforta - głębokość od 40-65 m. Ale najważniejsze co się wyciągnie z dna morza - najmniejszy złapany dorsz to 39cm i tak w górę.Największy złapany przeze mnie to 8 kg. I tak kierując się w kierunku Borholmu dopływamy na miejsce o godz 19. Kolacja, drobny poczęstunek, spanie lub ponowna wymiana zdań, tak można do rana. O godz. 5.30 jesteśmy już na łowisku .Tym razem kierunek Kołobrzeg. Łowimy do godz.14, później już zostają nam tylko wspomnienia i to co zostało przez nas złapane. Jestem już po raz 4 na takiej wyprawie i muszę stwierdzić, że jest to fantastyczna przygoda i nie chodzi tu tak naprawdę o złapanie jak najwięcej dorsza ale o coś więcej....
Przy okazji wszystkich czytelników zapraszam dnia 3 maja na Karaoke do Restauracji Cappuccino o godz. 20 oraz na świeżo złowionego dorsza.


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 



© nadesłał czytelnik Grzegorz

Ostatnie komentarze

  • Anonimowy powiedział(a) Więcej
    Do PJN
    Co żeś ty nędzny człeku
    Riposty mojej niegodzien
    Czyżby posada nie taka
    Czy ekwiwalent zbyt skromny... 11 godzin temu
  • Anonimowy powiedział(a) Więcej
    Tego mecenasa to chyba jego własny koń kopnął e głowę z nienawiści no bo żeby takie głupoty pisać toż to wręcz niepojęte. 12 godzin temu
  • 666 powiedział(a) Więcej
    Ta łysa pokraka mecenas od siedmiu boleści już się lansuje swoim prostackim.wpisem a już było tak fajnie na... 13 godzin temu